Dziewczyna jest na mnie wkurzona od wczoraj, bo przyznałem się że nie smakują mi jej potrawy.Wiecie jak to jest. Na początku nie byłem szczery, bo nie chciałem zranić jej uczuć, a potem trudno było wyjść z tego kłamstwa. To nie jest tak, że ona gotuje źle. Myślę że gotuje dobrze, ale zbyt dużą wagę przywiązuje do wyglądu dania, a zbyt małą do smaku. Jej dania wyglądają jak z obrazka, ale brakuje smaku. Niezależnie co robi to wszystko jest jakieś takie mdłe, pozbawione smaku. Więc w końcu zebrałem się na szczerość po tym jak na wigilii u mojej rodziny (byłem sam, bez dziewczyny) wszystkie dania mi tak smakowały, że uznałem że muszę na codzień jeść smacznie.Nie powiedziałem dziewczynie, że to przez to że dania mojej babci i matki mi smakowały i stąd ta moja szczerość, żeby jej nie zranić.Ale ona i tak bardzo się zdenerwowała, nawet płakała, że tyle dla mnie robi, a ja nie doceniam i w ogóle. To jest prawda, spędza bardzo dużo czasu w kuchni i zawsze mam jedzenie dane pod nos. I ja to naprawdę doceniam ale co mam zrobić jeśli mi jej dania nie smakują.Jak wyjść z tej sytuacji, żeby się pogodzić? Nie mam pomysłu.#gotujzwykopem #jedzenie #swieta #zwiazki

