Jesteś w związku od 4 lat. Różowa jest świetna osoba, ciepła, szczera. Nie oszukuje, nie odstawia jakiś przedstawień czy manipulacyjnych akcji. Jest nam dobrze, oboje czujemy taki spokój stabilizację. Mamy identyczne wartości i cele życiowe. Jest jednak coś co zaczyna mi doskwierać. Mianowicie brak dystansu do siebie z jej strony. Każda krytykę bierze do siebie na poważnie. Każde niepowodzenie, nawet głupi rozgotowany ryż przeżywa jakby się stało coś strasznego. Wszystko bierze na poważnie. Nie rozumie czasem aluzji, ironii i zartow. Poza tym ciągle sprząta i jest mega pedantyczna. Brakuje jej pewności siebie i jest trochę naiwna.Wynika to z tego, że miała zaborcza matkę która ją tłamsiła całe życie. Krytykowała każdy ruch, każde niepowodzenie. W dodatku robiła to w akompaniamencie przekleństw i czasem krzyku.Myślicie, że się choć trochę zmieni i wyluzuje?Jak mogę jej w tym pomóc?Staram się nie krytykować, każde niepowodzenie brać na spokój i coś zażartować, ale mam wrażenie że efekty są takie bardziej małe raczkujące.#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

