Opublikowane

Jak internetowe relacje mogą wpłynąć na nasze życie?

Muszę to z siebie wyrzucić i się komuś zwierzyć, bo nie wytrzymam. Dokładnie 3 lata temu przegrywałem pierwszą sesję. Do części egzaminów nawet nie zostałem dopuszczony i ogólnie nie było za bardzo sensu nawet ciągnąć tamtych studiów, bo z tyloma warunkami to i tak miałbym pograne. Wysiadła mi z tego powodu psychika i w drodze na egzamin zawróciłem będąc blisko uczelni i wróciłem na tramwaj. W tamtym czasie było mi w życiu ciężko i czytałem wpisy #przegryw mocno się z nimi utożsamiając. W sposób szczególny moją uwagę przykuł pewien użytkownik, który podobnie jak ja studiował informatykę na uczelni z cholernie wysokimi progami - był to nijaki Malala7. Początkowo tak jak i ja nie był on dopuszczony do egzaminów, ale ku jego szczęściu, na jego uczelni istniały kolokwia poprawkowe i udało mu się je zaliczyć - ja nawet takiej opcji nie miałem. Później już na samych egzaminach część z nich pozdawał w drugich terminach, a co niektóre nawet i w trzecich! Między tymi wszystkimi zaliczeniami pisał, że jest over i na 100% wyleci lada moment z uczelni. Nawet wychodząc z trzeciego terminu opłakiwał już niezdany egzamin, który ostatecznie magicznym trafem zaliczył na trójkę. Jego relacje były bardzo przekonujące, na tyle mocno, że faktycznie utożsamiałem się z jego życiem. Ostatecznie jednak okazał się on być tylko oszustem i wszystko zaliczył. Dziś ja pracuję na zimnym powietrzu za ośmieszająco niskie pieniądze, a on siedzi w ciepłym biurze przed komputerem i zarabia kilkakrotność mojej pensji jako #programista15k. Aż ciężko mi uwierzyć jak słabą postać wybrałem sobie jako ulubionego internetowego przyjaciela. Myślałem, że jesteśmy braćmi, a tymczasem on tylko sztucznie podsycał relacje i poszedł do przodu zapominając całkowicie o dziesiątkach tysięcy wpisów na tagu #przegryw. Teraz w #korposwiat pewnie tylko łapie go zażenowanie na myśl o jego dawnych przygodach z tagiem, a ja niestety poszedłem dalej ścieżką jaką relacjonował w dawnych latach Malala i faktycznie skończyłem jako człowiek przegrany na każdej możliwej linii. Malala natomiast nie tylko dał radę złożyć w ostatnich dniach pracę inżynierską, ale również niecałe dwa lata temu przebił się przez setki, jak nie tysiące, CV i dostał #pracait. Na myśl o tym jak dobrze udało się wyjść Malali, a jak fatalnie mi samemu, aż zalewają mnie zimne poty i trzęsę się z zazdrości niczym alkoholik z objawami odstawiennymi.
13

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
przemyślany-znawca-26 pisze:
Nie możesz po prostu sobie obrać samemu swoich celów i drobnymi kroczkami ich realizować? Musisz się porównywać do anonimowych postaci z internetu? Lepiej się porównuj do samego siebie z wczoraj, z taką psychą jaką masz to przecież i tak nic nie ugrasz. Poważnie mówię, zmień ten mental, przecież po tym co piszesz to byle jaki troll cię doprowadzi do depresji. Żeby do tego stopnia mieć zależny humor od anonimowych opowiastek na stronie ze śmiesznymi obrazkami to serio trzeba być specyficznym typem
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

w9loplm20y4olhxqrw5meu8p

Dodane: 8 stycznia 2025 - 16:38:05
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy