#przegryw #otyloscNiestety ojciec mnie nie nauczył, że o męskie ciało trzeba dbać (bo sam jest leniem zawalonym estrogenem), więc do pewnych rzeczy muszę dochodzić sam i pewnie ktoś kto miał prawidłowe wzorce się złapie za głowę, że ja tu się podniecam oczywistościami. W tym momencie jestem nadal grubasem na redukcji (w połowie drogi), ale muszę przyznać, że ćwiczenia siłowe, szczególnie nóg, to jest mega upgrade jakości życia - już nie oddycham szybciej po przejściu kilku pięter na schodach, a 200w na rowerku to tempo rekreacyjne. Świetne uczucie, które motywuje do dalszych treningów.

