zorganizowany-innowator-94 pisze:
Tak, ale poza wiedzą mi najbardziej pomaga odpowiednie podejście: biorę tylko taski które mają największy impact (nawet jak nie mam doświadczenia, to się nauczę) a spycham albo rejectuje wszystkie głupoty. Tak samo z certami: jeden z topki światowej zrobiony raz na rok jest wart czterech mniejszych robionych jeden co kwartał.Ludzie MASĘ czasu tracą na taski które dodają bardzo mało wartości (bo mają jakieś OCD np.) albo na bikeshedding, szczególnie biorąc jakiś task jako „team” który będzie miał „meetingi projektowe” zamiast wziąć odpowiedzialność na siebie samemu, nie rozmywać jej i dowieźć wg. standardów dobrze uznanych w ułamek czasu.Ja nie mam co teraz co robić w pracy, może z 4h w tygodniu pracuje, Tim Ferris byłby dumny* XD a pochwały i podwyżki dostaję non stop. Szczególnie jak ktoś ma pasje i tak czy siak sobie coś podlubie dla zabawy z kolegami (CTF > Steam na fajny wieczór nerdów) albo za młodu się nie opierniczał to można być lata świetlne przed innymi.*zabawne jak jeszcze w gimnazjum myślałem, że fajna książka, fajne porady, ale to chyba niemożliwe… a teraz 4h tydzień pracy na etacie mam, mieszkam na małej wyspie na zachodzie, chodzę sobie na plażę codziennie, mam Slacka na telefonie żeby w razie co szybko do domu wrócić - skubany miał rację ( ͡° ͜ʖ ͡°)