Opublikowane

Jak anulować wypowiedzenie w pracy po 10 latach?

Czy jak złożyłem wypowiedzenie w pracy w której pracuje ponad 10 lat, zostało ono zaakceptowane, podpisane, wybrałem też urlop, okres wypowiedzenia mi się kończy na koniec kwietnia, to czy mogę to jeszcze anulować? Po prostu nie przemyślalem tego, zawalili mnie na początku roku dodatkową pracą, cały styczeń chodziłem i próbowałem się zwolnić, były negocjacje, podwyżki, prośby, itp. Ale odpuścili i podpisali wypowiedzenie. Oczywiśćie po kłotni. Poszedłem na urlop i teraz jak wrócilem do pracy i miałem tylko przygotować rzeczy do opuszczenia stanowiska (to dodatkowe) to udało mi się to zrobić. Jeszcze nie powiedziałem o tym kierownikowi. Ale zderzyłem się z rynkiem pracy przy szukaniu czegoś nowego to nie ma nic. Jestem z powiatowego. O pracy w zawodzie nie ma mowy. I nigdzie nikt mi nie da ok. średniej krajowej jak tu miałem, wszędzie najniższa i to praca fizyczna. Co radzicie?#praca #pracbaza #prawo
025

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
uprzejmy-aktywista-64 pisze:
@Dastamit: Tu op. Policja właśnie trochę odstrasza przez te dojeżdżanie. Mam znajomych co kiedyś poszli do policji i cały czas musieli jeździć do wojewódzkiego bo łapało się od nas w te ileś tam km. Znajomi poszli bo niby takie braki kadrowe ale okazało się, że braki kadrowe są ale w wojewódzkiem, a nie u nas. Tu wszystko obsadzone i nawet okazji nie mieli tu służyć. Koniec konców żaden z nich nie został w policji na dłużej i rzucili to w cholerę.Do straży miejskiej naborów nie ma aktualnie ale to dobry pomysł, trzeba śledzić.Wojsko mi tak średnio leży.A ten ochroniarz też ciekawy temat. Tu akurat nie wiem nic, muszę poczytać czy takie uprawnienia z tą bronią to szybko się robi czy jak.A w dawnej pracy dziś pierwszy dzień beze mnie i cały czas telefony od pracowników xD
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjazny-opiekun-75 pisze:
@Dastamit: Tu op, sorry za brak weryfikacji. Pozwolę sobie Cię zawołać bo jako jedyny jeszcze odpisałeś mi.Dziś (30.04) był moim ostatnim dniem pracy. Przez ostatnie tygodnie jeszcze chodziłem do pracy. Stawałem na głowie i robiłem fikołki aby się wykazać. I kurczę, jak do tej pory, były to tematy z którymi zwlekałem latami i niedobrze robiło mi się na samą myśl o nich, tak teraz szło to jak burza.Przygotowałem kilkanaście decyzji o wpisie do rejestru, wykonałem kilka kontroli, porządkowałem GEZ. No masa pracy. Powiem tak. To są zadania dodatkowe, rzadko są pilne, a są dobrą wolą urzędnika. Jak ma czas to je robi. Niektóre z tych rzeczy były zaczęte lata temu. Wyprostowałem je. Zarówno te co należały do mnie, jak i do inny pracowników. To są rzeczy za które na koniec roku dostaje się premie, a i tak i tak rzadko kto to robi ponad minimum, nawet za kasę i wykazanie się. A ja zrobiłem. I od kierownictwa dostałem na koniec tylko głupi uśmieszek...Próbowałem jeszcze gadać, że zaczynam podyplomówkę z planowania przestrzennego. Są teraz plany ogólne na tapecie. Też trudna sprawa i na siłę zawsze robiłem to ja. Sporo niewiadomych bo świeży temat. Gdybym powiedział to z pół roku temu, to bym dostał oklaski na stojąco. A może i urząd by mi opłacił te studia. A teraz dostałem tylko komentarze abym przemyślał czy mi się to przyda.Chodziłem, przepraszałem i prosiłem, nawet za najniższą krajową. Czyli za 50% obecnej pensji. Nie - nara.Samo pożegnanie które zorganizowałem w tym ostatnim tygodniu to był kwas. Kierownik nie przyszedł. A pracownikom powiedział, że nawet nie da grosza na składkę. I powiedział, że ich sprawdzi ile w czasie dnia pracowali, a nie gościli się ze mną.Więc od dziś jestem bezrobotny. A z nową pracą ciężko. Chyba nie będę wpisywał tego wykształcenia bo to odstrasza - cały czas komentarze, dopytywanie i śmianie się z "awansu". Propozycje pracy jakie dostaje to jakieś 1/8 etatu z resztą pensji pod stołem w sklepie z samochodowymi akumulatorami i premia 50zł jak znajdę komis samochodowy który będzie brał u nich akumulatory. A po odjechaniu spod tego sklepu dostałem jeszcze telefon z pytaniem czy jestem z PIPu czy o co chodzi, bo szefo zobaczył w jakie auto wsiadłem. Także, trzeba przestawić się na bieda życie - słabe ciuchy, dojazdy autobusami i ukrywanie wykształcenia.Nie wiem po co to piszę xD Muszę się wyżalić. Może pocieszysz albo coś doradzisz.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Rudz1elec: @lazysoul: @malin90: @sberatel: @MordercaSmierci: @abakusso: @extraordinary_seaman: @Dastamit: @mlodygustaw: @Filipterka25: @prukfiarz:Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Tak jak napisałem wcześniej, daje znać jak to się skończyło. Dziś byłem w pracy, poszedłem z podkulonym ogonem przepraszać i prosić o powrót. Miałem asa w rękawie, że pracę którą mi zlecili wykonałem. Oraz jeszcze, że jak będzie potrzebna nowa umowa to zgodzę się na gorsze warunki.Niestety. Kierownik nazwał mnie kretynem i gówniarze. Powiedział, że tego odkręcić się nie da i dawał mi sporo czasu abym to przemyślał. Dopytywał kilka razy czy jestem pewny i dopiero "oficjalnie" przyjął wpływ. Był gotów negocjować, miałem szansę na podwyżkę i premię. Byłem nawet jednym z pierwszych kandydatów na kierownika (kieras jest już w wieku emerytalnym). I mam mieć nauczkę. A, że pracę zrobiłem to go nie interesuje, nie musiałem robić łaski bez. Nie chce też walczyć o przywrócenie mnie, bo nasz urząd to tylko delegatura, główna władza jest w wojewódzkim. I to tam są kadry i to wszystko tam idzie, a on nie będzie się błaźnił i chodził to odkręcać bo jeszcze jego wezmą za wariata.To, że z tym wykształceniem nie znajdę teraz pracy to on doskonale wie i będzie to dla mnie dobra nauczka.To, że zgodziłbym się na prace za minimalną na nowej umowie to nawet nie mówiłem bo nie było i tak sensu.Mam też nawet nie próbować składać papierów w nowym naborze bo powrotu nie ma. I tu też pytanie do was - jak to wygląda w administracji publicznej. Jak jest kilku kandydatów to jest test wiedzy i wyłania on najlepszy. Czy mogą mnie po prostu tak skreślić? Ja np. takie testy wiedzy nawet układałem i brałem udział w rekrutacjach, więc bym to rozwiązał spokojnie. Mogą powiedzieć, "nie bo nie"?A pracowałem jako konserwator zabytków. Jestem historykiem sztuki i mam skończona administrację. Gdzie z takim wykształceniem szukać pracy? W samej administracji to w ciągu roku w mieście jest może raptem kilka naborów. Na stanowiska ogólne np. z sama administracją zgłasza się po ponad setce osób.Przy szukaniu pracy (w kołchozach oczywiście) odczułem wrażenie, że traktują mnie jak trolla, dopytują po co zmieniam pracę, czemu z takim wykształceniem składałem tu CV. A nawet się śmiali czy w urzędach tak słabo płacą, że szukam pracy tutaj.Będzie więc ciężko...
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mlodygustaw: Po niedziele pójdę prosić o powrów. Zdam tu relację co z tego wynikło. Co do mnie to nie jestem jedynym żywicielem rodziny, żona pracuje też i zarabia całkiem dobrze. No i ona jsk usłyszała co odwaliłem to też focha strzeliła, że najpierw szuka się pracy, a potem ją zmienia. Tak, kredyt też mamy, a dziecko jedno. Napisze też jaki dokladnie mam zawód, może ktoś podpowie co z takim wyksztalceniem mogę robić, o ile nie uda się zostać. Bo to dość niszowe wykształcenie.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Filipterka25: no nie musi się zgadzać, postawił pieczątkę z datą, że wpłynęło dnia i się podpisał. O to chodziło, pisałem wyżej. I o tą klamusię się teraz rozchodzi.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mlodygustaw: tak to wygląda i mam jeszcz 3 tygodnie aby odkręcić. Kierownik mnie ignoruje i omija. Pracownicy mówią, że jest cięty i wgl na mój temat nic nie mówi, tylko milczy jak wspomną coś o mnie
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
zrównoważony-filozof-53 pisze:
Wyprowadz się z powiatu i pracuj w zawodzie i tyle
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Rudz1elec: Tak, to oczywiste. Po prostu jak przyniosłem za pierwszym razem to były dyskusje, żebym sobie przemyślał, że może zmienię zdanie, potem prośby typu premia za zrobienie tej dodatkowej pracy, potem że moje obowiązki porobi ktoś inny, potem podwyżka, aż po jakieś 3 tygodniach takiej przepychanki doszło do kłótni typu, że nigdzie takiej pracy nie znajdę i potem tylko z wielkim fochem przybili pieczątkę, że wpłynęło i że mam zjeżdżać. @malin90: Atmosfera rozstania jak opisałem wiersz wyżej. Nic nie odwaliłem choć gadałem trochę głupot bo chciałem aby to klepnęli szybciej, a nie sobie urządzali licytację, więc gadałem, że mam gdzieś pieniądze, że wolę obniżkę pensji, a nie podwyżkę byle nie kazali mi robić tej dodatkowej pracy. No takie absurdalne trochę gadki. Ale koniec końców zrobiłem to co mi kazali bo w sumie nie wyszło tego dużo. To chodziło o archiwizację dokumentacji. Kiedyś robił to dedykowany pracownik, potem przyszły oszczędności i zrzucają to na pracowników. A szef od czasu złożenia wypowiedzenia się do mnie nie odzywa. Jedynie urlop sobie wybrałem wcześniej i planowałem iść na zwolnienie ale jakoś ochłonąłem to wróciłem na ten ostatni miesiąc i właśnie zrobiłem swoją pracę. Liczyłem, że sam coś zagada ale nic, cisza xD @sberatel: Te powiedzenie trochę średnio tu pasuje. Generalnie to robię bardzo specyficzną i niszową rzecz, mam też takie wykształcenie. No i z nim tak na prawdę poza swoją pracą to nie ma pracy. @MordercaSmierci: Tak, mam pieczątkę z podpisem, że wpłynęło. A kłótnia jak wyglądała to opisałem wyżej. @abakusso: Rekrutacji póki co nie ma, bo to jest urząd to musi być oficjalny nabór. Pracownikiem byłem raczej dobrym, ale przez to obrywało mi się, bo zrzucali wszystko na mnie, tzn. najgorsze sprawy. A zawsze robiłem to sprawnie i szybko aby mieć z głowy. Tak jak pisałem wyżej, praca ma charakter niszowy i też takie mam wykształcenie. Dla porównania to jak są nabory na kancelarię gdzie szukają kogoś z wyższym typu administracja to zgłasza się po 100 osób, a na stanowisko jak moje to z 5 max. I to też bez doświadczenia. Ja mam dwa fakultety, jedno kierunkowe, drugie ogólne. A moja postawa jest taka, że nie poszedłem na l4 jak planowałem, wróciłem do pracy, no i przy okazji zostawienie pracy dla kogoś innego to zrobiłem to w 2-3 tygodnie xD @extraordinary_seaman: Ale jak nie zostanę to czeka mnie szukanie pracy typu mcdonalds albo magazyny. A nawet na to ciężko znaleźć. Nie chce zmieniać miejsca zamieszkania. Do tej pory byłem bezproblemowym pracownikiem, żadnego wychylania się, wszystko solidnie i na czas.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

fzg232h9lhnb6q517pwgoonn

Dodane: 9 kwietnia 2026 - 15:00:32
Opublikowane

Autor był widziany5 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy