uprzejmy-znawca-8 pisze:
Nie słuchaj innych i jak masz pasję do IT to się baw ile chcesz, szukaj dobrego robo albo jak ogarniasz o poziom wyżej to rób własne rzeczy w wolnym czasie. To jest najlepsze życie jak kochasz to co robisz.Ja sam przeszedłem z programowania do SRE i teraz do cyberbezpieczeństwa i to był wielki fun. 30 lat, obecnie CIO i CISO w fintechu.Nauczenie się Kubernetesa to nie było nic wielkiego, nie wiem czemu poprzedni komentujący wyliczyli to jako jakiś nadmiarowy skill, lol.Zdobycie takiego CISSP to też nie był wielki problem i coś czego od sensownego specjalisty bym oczekiwał.Ogólnie musisz sobie uświadomić jak najszybciej, że wielu ludzi nie ma za bardzo pasji do IT i jara ich jak może robić po łebkach, za dobre dla nich pieniądze typu 15k/msc (IMO wartości dla studentów ostatniego roku, przynajmniej w 2013 ja miałem tyle przed końcem inżynierki) i sobie YouTube’a pooglądać jak ma wolne - ale dla mnie lepsza zabawa to robić coś interesującego, a potem dziwić się ile firmowych akcji ci wpychają do łapy jak tylko wykażesz minimum inicjatywy. W korpo naprawdę jest mało ludzi którzy robią rzeczywistą różnice, ale jak już dojdziesz do tego poziomu to jest niesamowicie.Także jak masz pasję i Cię to bawi to rób i baw się ile chcesz - niekoniecznie musisz pracę zmieniać, możesz robić coś w trakcie wszystkich wolnych godzin jak jesteś do przodu. Jeśli już to właśnie ludzie którzy dobrze kos piszą to z czasem mają taką przewagę w ilości wolnych godzin od tych którzy piszą słaby crap, tylko nie pozwól na spychologię w Twoim kierunku. Ale co ja tam wiem, tylko 10 lat w IT od juniora do C-level, i cały czas rano budzę się zastanawiając co fajnego zrobię dzisiaj w robocie - także na pewno coś robię źle ( ͡° ͜ʖ ͡°)