#nieruchomosci #mieszkanie #zalesieJestem w tej grupie, co nie ma własnego mieszkania i płacze żałośnie, bo ceny lecą w górę.Jak dziecko tupałem nóżkami z przybraną twarzą crying wojaka i wkur#$%ałem się, że Polacy inwestują w betonowe złoto i w nic innego nie potrafią.Wczoraj po prostu załapałem, że to naturalne u nas i nic się nie zmieni. Polak pospolity będzie walił kasę w beton, bo w co innego?Wiem, że przykład anegdotyczny i pewnie 1 na 100, ale wczoraj byłem na obiadku u przyszłych teściów. Piszę z anonima, więc powiem wprost - mieszkają w Radomsku. Po sąsiedzku mają rodzinę - mąż i żona, po 60 już oboje, mają mały-średni, typowo polski biznes a'la tartak. Nie powiem dokładnie, bo będziecie stalkować XD Był czas to sobie pogadaliśmy stojąc przy bramie jak to się mówi.Córa dawno wyfrunęła z gniazda, wyszła za mąż, więc Ci wpakowali oszczędności życia w beton żeby uciec przed inflacją.Gdzie kupili kwadrat? Ano w Łodzi.Nie zainwestowali, w złoto, czy tam obligacje, a w beton, no bo w co innego? Gotując się z nerwów łagodnie zapytałem - a czemu nie na przykład takie obligacje indeksowane inflacją, każdy o tym słyszał i wie jak kupić?Aaaaa no bo tyle z tym roboty, konta zakładać czeba, do jakiegoś domu maklerskiego czeba, a to daleko, papierów z tym dużo do wypełniania...Nosz ku*wa mać:) Na pewno łatwiej było beton kupić:) I rozumiecie, kupili nie w Częstochowie do której bliżej, nie w Wieluniu, czy Piotrkowie Trybunalskim, a w Łodzi, bo studentów dużo i maja komu wynająć.No i kupili, zachowali oszczędności, jeszcze zarobili na tym i na wynajmie zarabiają.Na prawdę, sport narodowy polaków skupowanie betonu.Do czego to doszło żeby mieszkanie miało wartość spekulacyjną.

