#praca #pracbaza #korpoMoje szefostwo po cichu ogłosiło, że w przeciągu kolejnych kilku miesięcy będzie ściągać ludzi do biur, bo nie podoba im się brak kontroli nad pracownikami. Dosłownie. Mimo, że wszystkie taski są dowożone, nie ma żadnego problemu z komunikacją, ludzie się świetnie dogadują między sobą i wszystko działa. Kto się do tego przyczynił między innymi? Lizodupy, które nie mają życia (nie mają zwierząt, dzieci, partnerów, hobby), więc przychodzą do biura na 8 rano i siedzą do 18, a rekordzista robił nadgodziny do 2 w nocy. W piątek. To nie jest bait. Wśród pracowników są ludzie, którzy obecnie są na benchu i nie mają absolutnie nic do roboty. Moja szefowa i szef postanowili, że łatwiej będzie ich kontrolować w biurze niż w domach. Nie, to nie januszex. To duże korpo w default city.

