Wiem, że tu sami nietrzymający za rękę ale może wy #rozowepaski pomożecie, bo już sama nie wiem.Jak spędzacie święta i uroczystości rodzinne? Mam wrażenie, że mąż nie traktuje mnie jak #rodzina że woli spędzać czas ze swoją rodziną niż ze mną czy moją rodziną (chodzi mi tu o święta czy dni takie jak Dzień Matki czy Zaduszki).Rozmawiałam z nim na ten temat już nie raz, ale mam wrażenie, że przez to że u niego w domu często było tak że jego mama jeździła do swoich a jego ojciec do swoich to dla niego to normalne i nie rozumie o co mi chodzi. A dla mnie jako że w tamtym roku wzięliśmy ślub to staliśmy się nową rodziną i teraz jesteśmy bardziej jako my niż jako ja. Chciałabym jeździć z nim najpierw do moich czy jego rodzin a np za tydzień świętować u tych drugich. Niestety że względu na odległość byłoby nam ciężko połączyć w jednym dniu obie uroczystości u dwóch rodzin. Jednak mąż uważa, że jak jest dajmy na to Wszystkich Świętych to on musi jechać do swoich na groby i nie może tego zrobić np w weekend przed czy po tym dniu, no bo jak to tak nie być u dziadka na grobie jak tam cała rodzina będzie i tylko go nie będzie, że wstyd i że rodzicom byłoby przykro i w czym mam problem żebym ja pojechała do swoich a on swoich.Nie wyobrażam sobie spędzać świąt osobno. W tamtym roku pracowałam we Wigilię więc on pojechał do swoich rodziców a 25 grudnia po obiedzie przyjechał po mnie i pojechaliśmy do moich rodziców. W tym roku mam wolne w święta więc mąż chce żebyśmy pojechali do niego, bo jego ojciec ma okrągłe urodziny (urodził się 25grudnia) i cała rodzina będzie u nich na Wigilii (ponoć zaprosili czwórkę rodzeństwa jego ojca wraz z dziećmi i ich dziećmi), a ja nie chcę znów zostawiać moich rodziców samych na Wigilii, są już starsi, oprócz mnie jest tylko brat ale mieszka za granicą i w święta raczej łączymy się z nim online. Opcja żeby moi rodzice pojechali do jego odpada, raz że za sobą nie przepadają a dwa że moja mama jest chora i rzadko wychodzi z domu.W dodatku przez to że moi rodzice są schorowani to nie ukrywam, że te świętowanie u nas to głównie kawa, ciasto, telewizja, planszowki i rozmowy. Za to u jego rodziny to głównie wielogodzinne spacery (mieszkają w górach). Mam wrażenie, że u moich rodziców się nudzi i dlatego woli jeździć do swoich. Jak po ślubie połączyliście świętowanie tak żeby żadnej rodzinie nie było przykro? Jak spędzacie Wielkanoc, Boże Narodzenie, Zaduszki czy inne Dni Matki/Ojca?#swieta #slub

