W tym roku stuknie 30 lat, w życiu nie robiłem segzu. Ostatnio poznałem dziewczynę, tzw szara myszka, mieszka na wsi, nie imprezuje, śpiewa w kościele xd Z wyglądu nie jest oszałamiająca ale też nie jest brzydka. Jest bardzo cicha, ledwo słyszę jej głos, mało mówi . Gdy się spotykamy to śpiewa mi piosenki, pisze do mnie codziennie. Gdy się spotykamy mam wrażenie że nie mamy wspólnych tematów do rozmowy, trochę mnie to martwi, też nie ma dużych ambicji co do pracy itd. Warto w to iść dalej? Gdy się spotykamy to nie czuję jakichś motylków w brzuchu, ale czuję się komfortowo. Czy głębsze uczucie może się pojawić z czasem? Spotykałem sie z nią 3 razy, ale chyba chciałbym sprawdzić co z tego wyniknie. Boje się tylko że po jakimś czasie uznam że to nie to.#zwiazki #podrywajzwykopem #przegryw

