Mam bardzo dobrego kolegę, z którym nam się 20 lat. Mamy kontakt telefonicznie czesty, widujemy się w miarę możliwości co trzy cztery tygodnie - obaj mamy sporo na głowie.Ostatnio w rozmowie powiedziałem mu że będę chciał go prosić żeby był świadkiem na moim ślubie. Na razie nic wiążącego i raczej wyraziłem tylko zamiar.Teraz mam przeczucie, że będzie chciał odmówić, bo jego zachowanie na to wskazuje.Wg. Niego przyczyną będzie to że będzie sam, bez partnerki której nie ma.Nie wiem za bardzo jak zareagować, niby mógłbym być zły, bo nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej funkcji + ja nigdy mu nie odmówiłem przysługi, ale z drugiej strony nie chce wyjść na jakiegoś frustrata jak zareaguje z nerwami#slub #wesele #logikaniebieskichpaskow

