Opublikowane
Moja dziewczyna jest bardzo przywiązana do miasta w którym mieszka - Warszawy. Wstępnie ja nie byłem przywiązany do żadnego miejsca, jednak w ostatnim czasie odziedziczyłem po dziadku dom w mieście należącym do aglomeracji śląskiej. 130m2, duży ogród, dla mojej generacji rzeczy praktycznie nieosiągalna w przy obecnym rynku nieruchomości. Problem z tym, że zgodnie z prośbą dziadka - dom ma zostać w rodzinie, nie wolno mi go sprzedać, bo był do niego bardzo przywiązany. Spoko, chciałbym tam mieszkać, jednak mam problem z zachęceniem do tego mojej dziewczyny. Obecnie wynajmujemy mieszkanie razem w jednej z droższych dzielnic Warszawy, nie pochodzę stąd i za bardzo mi się tu nie podoba. Mimo że dostałem ten spadek to nie ma opcji by przeprowadziła się na śląsk, bo tu ma znajomych i pracę, którą bez problemu znalazłaby w nowym mieście. Namawia mnie, żebym nie dotrzymał prośby dziadka i sprzedał (prawnie nie jestem zobligowany, żeby słowa dotrzymać), jednak nawet gdybym to zrobił to w Wawie dostałbym maksymalnie 3 pokojowe mieszkanie w dzielnicy którą ona sobie umarzyła. Czyli mieszkanie w małym kurniku zamiast w dużym domu, który już teraz mam. Kompromisem byłby wynajem tego domu, ale raczej nie przybliży nas to do własnego mieszkania w Warszawie jak będziemy ciągle płacić innemu landlordowi grube pieniądze.Bardzo mi się nie podoba, że tak mnie zachęca do złamania prośby dziadka, decyduje co mam zrobić ze swoimi pieniędzmi, żeby realizować jej marzenia. Z drugiej strony, może ma rację, nie jestem przywiązany do tamtego miejsca, a ona jest do tego i przesadzam. Co sądzicie?#zwiazki #rozowepaski #logikarozowychpaskow
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
O ludzie, zejdzcie na ziemie. Pomijając już że to bejt Laska miałaby racje. Co z tego ze bedzie to dom 130m2 (olaboga co za luksusy!!!) skoro bedzie gdzies na wypizdowie, bez kontaktów, bez pracy, z typem który nie umie swojej rodzinie powiedzieć że takie warunki to zwyczajny terroryzm i wpieprzanie się w ich wspólne życie.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mam podobną sytuację, tylko u mnie nie było żadnego zakazu sprzedawania domu. Po prostu nie sprzedam dorobku rodziny i tyle. Zaproponowałem narzeczonej, że będziemy razem tam sobie gospodarowali tak jak na działce i powoli dłubali dom żeby na starość dało się w nim zamieszkać. Pracujecie w Warszawie to Was stać na samochód, paliwo żeby dojechać, kosę spalinową kupisz za 1.5k, piłę łańcuchową do zastosowań ogrodniczych z 2k, pozostałe narzędzia (taczki, grabie itp.) z 2-5k. Zakładam, że tyle macie mieszkając w Warszawie.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nigdy nie układaj swojego życia pod babę. Stracisz wszystko, domy i majątki a ona pójdzie i się puści i się wszystko skończy. Dbaj o siebie i o swoje interesy. Znajdziesz inną a majątek jest zawsze twój.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clr42n99e00340mv7y9ca0cxs

Dodane: 7 stycznia 2024 - 23:34:38
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy