W tydzień jakimś cudem uzbierałem około 80 par lajkując już naprawdę tylko te które mi się podobały. Do każdej standardowy tekst czyli "Cześć" i jak odpisze to "Czy chciałabyś wyskoczyć na spacer / kawę i lepiej się poznać?". Każdy doświadczony tinderowicz wie, że nie ma sensu zabawiać księżniczek bo jak będzie zainteresowana to znajdzie czas i wyjdzie. Ale do rzeczy - dlaczego nie warto w ogóle bawić się w to gówno xD Na te 80 par miałem... 3 spotkania. Tak - 3. Z czego jedno to z dziewczyną, której dałem lajka przypadkiem bo była gruba. Tak więc śmiało możecie oszacować, że facet 4-5/10 wyjdzie max z 5% par. Natomiast jeżeli chodzi o odpisanie na pierwszą wiadomość, odpisała około połowa, może więcej. Standardowo najczęstsze wymówki (bo są to wymówki):- praca (na ogół 7 dni w tygodniu od 8 do 22),- "dziś mam już plany" (żadnej kontroferty)- wyjeżdżam na wakacje (a i tak tinder pokazuje cały czas tę samą odległość xD)- wolałabym popisać chwilę (uważajcie, its a trap! zwykle ghostują po kilku lub nawet kilkunastu wiadomościach, nie dajcie się zwieźć!)No więc jak widzicie śmietnik totalny xD Nie przejmujcie się że nie macie par bo jak widzicie, nawet jakieś mając to niczego nie zmienia. Dla wartościowego faceta its over #tinder #randkujzwykopem #p0lka

