Złości mnie bardzo w pracy egoistyczny zwyczaj braku tzw. small talku, czyli krótkich, grzecznych i niezobowiązujących rozmów na tematy ogólne. Zwłaszcza młodzi ludzie, w tym głównie młodzieżowe Zetki, nie chcą i nie potrafią rozmawiać na ogólne tematy z koleżeństwem w pracy. Dla przykładu ja zawsze spotkane osoby w drodze do biura, w windzie, na korytarzu czy w jakiejkolwiek wspólnej przestrzeni regularnie zagaduję, mówię o pogodzie, o zbliżających się dniach okolicznościowych (np. świętach), o kulinariach (np. odkrytym niedawno przepisie) itp. Część osób młodych, co wyraźnie zauważyłem, unika mnie i ucieka od takich rozmów.Tymczasem jest to naturalny element kultury osobistej, savoir vivre, kindersztuby i po prostu dobrych manier. A później wielkie zdziwienie, że tych młodych się nie szanuje lub robi im problemy w pracy, w tym przy awansach. Zrozumcie wreszcie, że nie żyjecie na pustyni, a to po prostu część egzystowania społecznego, normy i funkcjonowania w grupie. Nie chodzi mi o przesadne gadulstwo czy celowe bumelanctwo w pracy, ale o… no właśnie, elementarną kulturę człowieka. Każdy z nas popełnia błędy, ale bynajmniej warto zdawać sobie sprawę z przyzwoitości na co dzień.#savoirvivre #kultura #praca #pracbaza #vejt

