Kiedy poznaję nowego mężczyznę to nie muszę czekać długo na to, aby zaczął mi mówić o swojej eks/swoich eks i przy tym wspominać ją, często negatywnie. Dużo w tym jest oskarżeń i zwalania winy.Okej, każdy ma przeszłość, rany które sie goją, ale jak chłop mi pisze, że jego była była wiecznie bierna, nudna i bez hobby, a przeżył z nią 8 lat i gdyby ona chciała to by do niej wrocił to trochę nie umiem tego zrozumieć.Tak jak sytuacja z jednym facetem grubo po 30. Ułożony, logicznie myślący z IT, który był w stanie odwołać swój wymarzony wyjazd przed kiepski stan psychiczny, bo zobaczył na fb zdjęcie byłej (z którą byl 4 miesiące) w ciąży z nowym chłopakiem. Dodam, że miała go za nic i go zdradziła z tym obecnym.Takich przypadków trochę poznałam i szczerze mówiąc nie umiem się odnaleźć.Ja przeżyłam zdradę partnera po 2 latach zwiazku, ale sobie przepracowałam i zamknęłam ten rozdział na dobre po 2 miesiącach leczenia. Obecnie ten czlowiek jest mi obcy po tym co zrobił.Potem miałam dwa zwiazki, gdzie poróżniły nas pewne sprawy i się rozstaliśmy w zgodzie. Do teraz nie mamy do siebie negatywnego podejścia. Przepracowałam to dość szybko, ale na samym początku bolało i przeszło. Zamknięty rozdział i od dawna to nie istnieje. Przyjmuje jedynie lekcje po związkach.W ciągu całego czasu szukania partnera prawie zawsze czułam, że w jego głowie obecna jest ciągle była. Prawie każdy zaczyna o niej temat, często podaję niefajne szczegóły itd.Czemu panowie tak robicie? Mam się uodpornić na wspominanie o eks już prawie od początku rozmowy?#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #zalesie

