Czemu kobiety nie mają dzieci? Rozmawiałem o tym przy sobocie z różową i tak „przelecieliśmy” hehe przez wszystkie jej bezdzietne koleżanki (inb4 u nas mały kaszojad na pokładzie co jest w ogóle powodem czemu sobotę wieczur spedzilismy w domu na pogaduchach). No więc tak:- jedna (30+) niedawno odeszła od faceta który po kilku latach związku oświadczył że jednak ślub i dzieci mu się nie opłacają. Może jeszcze będzie mieć jak kogoś sobie znajdzie.- druga ma endometriozę czy jakieś inne ginekologiczne gunwo i nie może. Ma faceta ale nie wiadomo jak długo bo on by chciał chyba - trzecia się leczy na hormony bo nie może zajść, ma męża - trzymamy za nich kciuki bo było już kilka straconych ciąż :(- czwarta jest sama i nie może nikogo znaleźć. Ma 35 lat i powoli się godzi że nic z tego. Chociaż ostatnio podobno płakała że nikt nigdy nie chciał z nią mieć dzieci (no przyznam szczerze że jest gruba)- piąta ma koło 40, jest w związku i w sumie mogłaby jeszcze i nawet by chciała ale mówi że się boi późnej ciąży w Polsce bo diagnostyka płodu leży (nie będę rozwijać tematu). Kobieta się boi ciąży a różowa mówi że wg niej to przez to, że jej kuzynka ma dziecko z downem i jej mąż ją z tym dzieckiem zostawił. Ma trudne życie i jej przykład przeraża jej znajome i kobiety z rodziny.- jedna mówi że nie ma bo nie ma instynktu macierzyńskiego, ma męża, są prawnikami, robią karierę i chyba są zadowoleni.- kolejne dwie to lesbijki xD ale co ciekawe one akurat chcą, jedna chce urodzić. Ponoć w Polsce nie jest możliwe żeby po prostu sobie wybrać anonimowego dawcę spermy i zrobić sztuczne zapłodnienie jak się jest w związku lesbijskim a tak by najlepiej chciały to ogarnąć. No ale tutaj wierzę że dziewczyny jakoś sobie poradzą jeżeli będą zdeterminowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)Jakbym miał podsumować problem i ktoś by mnie zapytał o rozwiązanie to z tego wynika że bym proponował zainwestować w medycynę do kobiecych spraw i płodności bo z tym chyba jest największy problem. (Taki rozwiązywalny, bo jak kobieta nie chce bo nie albo facet po kilku latach związku mówi że jednak nie to niewiele da się zrobić).No i jeszcze bym proponował zluzować trochę prawo które tego wszystkiego dotyczy, prawo aborcyjne to wszyscy wiemy że trzeba, ale takie rzeczy jak dostęp do sztucznego zapłodnienia dla lesbijek czy tam samotnych grubych / brzydkich kobiet też by się przydał, nie rozumiem z czym tutaj jest problem że tego nie ma.#zwiazki #demografia

