Ale mnie denerwują członkowie rodziny ze #studbaza co wiecznie ujadają na te swoje egzaminy, jak to kolejny nadchodzący egzamin zaważy o ich życiu, jak to oni mało umieją i nie zdają i tego typu gadanie. Oczywiście, zaraz później okazuje się, że dostają piątki i karawana jedzie dalej, ale tego biadolenia rodem z #przegryw to sobie nie mogą odpuścić. Jeszcze rozumiem praktykowanie tego przy pierwszej sesji, wtedy sam tak robiłem, ale żeby w kolejnych sesjach nie wyciągnąć wniosków i nie przestać dręczyć ludzi swoimi głupimi rozterkami, no to szkoda po prostu gadać.

