#zwiazki #przegryw Czy ja nie wymagam zbyt dużo od żony?Poniżej moja wiadomość po wczorajszej krótkiej wymianie słownej i oczywiście braku „cimci rymci”Trochę za dużo błędnych wniosków wyciągnęłaś. Mam wyrzuty sumienia teraz. To co powiedziałem wczoraj to prawda, nie inicjujesz nigdy zabawy w łóżku, tak jakby tobie nie zależało na tym wcale. Ja to robię po swojemu, czasem tak,czasem tak , czasem po spartańsku. Daj coś od siebie ekstra, pokaż że chcesz, że lubisz, że mnie pożądasz. A Ja, ja wtedy też będę próbował inaczej, wiedząc, że Tobie też na tym zależy. Czasem spontan, bez gry wstępnej - bo tak lubię, a czasem będą też świeczki i muzyczka.Nie chodzi o to żebyś miała ochotę na seks codziennie, ale może chociaż z raz na dwa tygodnie ? Zmęczona jesteś dniem i zabawa z dziećmi ok, ale pół roku bez seksu i masturbowanie się po kątach to nie jest wizja wymarzonej przyszłości. Jestem dorosłym facetem z pełnią możliwości, po co marnować ten potencjał. Inna sprawa, że musisz postawić na siebie, już Ci o tym mówiłem. To Ty jesteś dla siebie najważniejsza. Musisz o siebie dbać , postawić się trochę w centrum, zadbać o siebie, o swój rozwój, bo tylko tak będziesz szczęśliwa i będziesz mogła tym szczęściem obdarować innych.

