Opublikowane
Pytanie do dobrze zarabiajacych facetow (przyjmijmy 10k netto+) - czy patrzycie na zarobki partnerki? Mielibyscie jakis problem zwiazac sie z kobieta zarabiajaca powiedzmy 4-5k net (zalozmy, ze spelnia reszte waszych wymagan?)Ja zarabiam ~15k, moja dziewczyna 5k. Jest milosc, mieszkamy razem u mnie, finansowo ok, ale musze wam wyznac, ze jak np. poznalem pare programistow (facet + kobieta), to troche mnie dupa wewnatrz zapiekla, ze facet nie musi ciagnac finansow w takim zwiazku. Zwlaszcza w tych czasach - dobrze, ze chociaz dzieci nie mam.Ktos ma podobnie? #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #finanse
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (11)
mirko_anonim
Opublikowane
Od niedawna zarabiam powyzej 10k, wczesniej kreciłem sie w okolicach troche ponizej dyszki. Moja dziewczyna wyciąga około 3.5k i zaczyna mnie to irytować. Na szczęście ją też i wzięła się do poprawiania swoich kwalifikacji. Najpierw zasugerowałem jej przebranżowienie się do IT i była temu niechętna, ale ostatecznie doszła do wniosku, że to dobry pomysł. Zobaczymy co będzie dalej
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie spodziewalem sie takiego ruchu pod postem, odpowiem +/- zbiorczo.Przede wszystkim nie mysle o rzucaniu dziewczyny, jestesmy razem dlugo, to najblizsza mi osoba. Gosc ktory pierwszy mi odpowiedzial mi to zasugerowal, ja powiedzialem mu tyle, ze nawet jesli, to ja na rynku matrymonialnym mialbym przesrane.Gadalismy o finansach z moja dziewczyna juz wczesniej. Ona sama nie jest zadowolona ze swoich zarobkow. Bez podawania konkretow, pracuje w branzy gdzie potrzeba wyksztalcenia, ale sufit zarobkow nie jest za wysoki. Kminilismy nad zmiana branzy na IT, ale nie podeszlo jej, zreszta ja sam w IT pracuje i widze teraz jak wyglada rynek, szczegolnie juniorow. Obecnie nie mamy pomyslu jak jej zarobki polepszyc.Clue tematu jest taki ze po prostu chcialem sie rozeznac, czy takich osob jak ja jest wiecej - no i powiedziec wprost, ze zazdroszcze ludziom, parom, ktorzy tego problemu nie maja, bo obie strony zarabiaja dobre $$$. Jeszcze rok temu myslalem sobie, ze a chuj, wszystko sie ulozy i i tak uzbieram na dom, dobre auto, odlozymy razem na tripa po Azji czy USA itd. w tym roku jestem znacznie wiekszym pesymista i prawda jest taka - jesli cos sie wydarzy, bede zdany tylko na siebie.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
fejk und gej. Nikt nie zarabia dziś 5k. Jak masz choxiaz podstawowke to musi wpadac minimum 7k.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Życzę powodzenia w szukaniu dobrej partnerki z dodatkowym kryterium zarobkowym- zwłaszcza, że +10 k na rękę zarabia chyba poniżej 5 społeczeństwa.Pytanie czy robisz tu fuzję majątkową bo masz miliony majątku czy szukasz partnerki do życia...Pytanie po co ona ma zarabiać więcej? Brakuje wam (bo żyjecie razem jak rozumiem) na życie czy plany jakie macie? Pieniędzy zawsze jest za mało nawet jakbyście oboje zarabiali po 20 k zawsze można powiedzieć eeee fajnie by było jednak 30k mieć... Czego ty właściwie szukasz? I po co? Znalezienie dobrej partnerki do związku nie jest takie proste i łatwe.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Linnior88, podoba mi się, że się tak odpaliłaś w tym wpisie, materialistko xDPisałem, zajmij się wagą, chorobą i starym, a nie udzialaniem rad.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja Ci powiem jak to z drugiej strony wygląda. Ja zarabiam 6k na rękę a moja dupa 15k.Też jest oczywiście wielka miłość, ale zachęca mnie dosyć mocno do zmiany pracy.Inna sprawa, że ja mam potencjał do zmiany pracy na 10k bo robię w IT. Wiedzę mam tylko firma w której pracuje jest biedna i jej nie stać. Ale za to mam naprawdę luzy w robocie i boje się zapierdzielu w korpo czy samej rozmowy rekrutacyjnej. Brak asertywności Panie. Na początku związku różnica w kasie nie przeszkadza ale z czasem niestety pojawiają się sytuacje, że ta moja chce jechać na drogą wycieczkę i się zaczyna kręcenie nosem, że gdybym więcej zarabiał to by było łatwiej. Przyjęło się, że kobiety naciskają na facetów którzy mniej zarabiają by więcej zarabiali. A już facetowi nie można? Ja bym na Twoim miejscu trochę cisnął Twoją dupeczkę ale podając argumenty, że to dla Waszej przyszłości itp. Niech się kurde szkoli. Robi cetyfikaty czy czym się tam zajmuje.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
powiem ci tak stary, chleba z tego nie będzie. Z doświadczenia moich znajomych większość związków rozpada się ponieważ nie potrafili się poukładać finansowo razem. Nie ma znaczenia ile ty i ile ona zarabia, liczy się to jak o tym rozmawiacie i jak razem działacie w obszarze finansów.Podam ci dwa przykłady (mój i kolegi).Zarabiam 20k+ mc, moja żona 8-10k mc. Mamy wspólne konto, wspólne oszczędności, każdy wydaje kasę na co chce, większe wydatki (1k+) rozmawiamy o tym otwarcie i wspólnie decydujemy (wakacje etc). Ale zarówno ona nie ma problemu jak ja chce kupić ps5, nowy tv czy rower za 10k ale ja też nie ma problemu z jej wydatkami. Mój dobry przyjacielChłopak zarabia 30-50k dziewczyna 5-8k. Mają jedno wspólne konto na które każdy wpłaca 3-4k na wspólne wydatki, mieszkanie jest jego, jak i 99% oszczędności. Wakacje-on jeździ 3 razy w roku na jakieś Malediwy, Dominikany, narty w Szwajcarii czy USA. Raz w roku jadą całą rodziną do 3 gwiazdek w tunezji czy maroko bo laski na więcej nie stać. Najlepsze jest to że córkę ubierają w pepco bo na więcej nie mają kasy z "wspólnych" środków. On w ogóle nie poczuwa się do podniesienia "standardu życia" rodziny, bo przecież to jego pieniądze. Niby tak ale... xDNo i teraz jak myślisz który z nas się rozwodzi?Porozmawiaj z swoją partnerką, powiedz o swoich obawach czy planach. Jeżeli nie potraficie rozmawiać o pieniądzach, rozstańcie się już teraz. Bo to jest pierwszy i podstawowy temat w dorosłym życiu, kropka.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Sam zarabiam okej (30k+) i pomimo że stać mnie by utrzymać niepracująca kobietę to nie wyobrażam sobie życia z nauczycielką, przedszkolanka czy pracownica biedronki. I średnio mnie interesuje że to jej pasja, często kobiety wybierają takie zawody powołując się na pasje a na koniec dnia facet musi na to wszystko zapierdalać, my mamy dostarczać ale one mogą mieć pasje...Kobieta musi mieć ambicję i perspektywy na przyszłość. Dzisiaj może zarabiać 4k ale musi miec możliwości i chęci.No i umówmy się, w takiej Warszawie jeżeli kobieta/mężczyzna w wieku 35 lat nie zarabia minimum 10k to coś poszło w życiu tej osoby nie tak.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
O ja bylam w takim związku gdzie facet mial duzo lepsza pensje (ok 12-15k w zaleznosci od miesiaca) a ja wtedy zarabiałam rowne 4k. I to byl typ, ktory chcial wszystko dzielic na pol. I dopoki to bylo kino, restauracje, to przeciez mi nie przeszkadzało. Wszyscy mi mowili, ze dzielenie wszystkiego na pol to jest mega red flag, ze przecież ja pracuję tyle samo godzin co on, a po prostu mam inny zawod i mniejszy staż pracy (bylam 6 lat mlodsza) i ze mam go zostawic. Ale nieeee ja uwazalam to za uczciwe, bo przeciez to jest pol na pół, tyle ile wkladamy w ten zwiazek, partnerstwo. No i po półtora roku uznalismy ze chcemy zamieszkac razem i co sie okazalo? Ze typ nie bedzie mieszkac gdzieś poza scislym centrum i nie bedzie wynajmowac jakiegos gowna z prlu i ze on potrzebuje 3 pokoje, bo nie wyobraza sobie nie miec sypialni i biura osobno. I ja to rozumiem, tez bym tak chciala tylko... Mnie by nie bylo na to stac. On swojego mieszkania nie mial, bo uwazal kredyty za zło, wiec tylko odkladal pieniadze, a sam mieszkal w "za malym mieszkaniu dla naszej dwojki". Tak wiec ogladal mieszkania za 7k z oplatami i nie rozumial ze po oplaceniu mieszkania, on bedzie mial te 6-9k na wydatki a mi zostanie 500zł, gdzie moje leki kosztuja 300zl, a co dopiero inne wydatki, zycie, jedzenie, srodki chemiczne itd. i zadne rozmowy typu, ze ja bardzo go kocham i chce z nim zamieszkac, ale mi wystarczy mniejszy standard i na ten mnie nie stac, nie pomagalo. Dla mnie istnialy dwie drogi, albo on doplaci do swoich wymagan albo obniży wymagania i zamieszkamy gdzies gdzie jest taniej i bede dokladac rowno. Rozstalismy sie.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jak zwykle, różowe robią fikołki. Jedna gada, że baba zawsze patrzy w górę, a druga gada, że miłość i te sprawy. 2023 i nadal się nic nie zmieniły ścieżki, dalej jesteś materialistka mi jak byłyście.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@PanieAreczku: juz abstrahujac od wszystkiego - jestem 5/10 max. Gdybym zastosowal sie do porady to bym na pewno zostal na lodzie.@kamillosbombos: wydatkami dzielimy sie 50/50 i sie spina, przy czym ja dorzucam mieszkanie i auto (inb4 - oba zdecydowanie bez luksusow). W tym wakacje, choc tu tez bez ekscesow. Co mnie irytuje? Glownie to, ze przy obecnej sytuacji gospodarczej nie czuje sie pewien, ze utrzymamy te stope zyciowa, bo moge np. stracic kontrakt. No i przy tych dodatkowych 50k rocznie moglibysmy sobie na wiecej pozwolic.Reszcie odpisze potem.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clohroz4601n10mm04aco4kl5

Dodane: 2 listopada 2023 - 23:37:41
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy