Pytanie do ludzi z IT: czy warto robić magistra z infy czy zostać z samym licencjatem/inżynierem z infy jeśli mam już 5 lat expa? Dłuższa wersja poniżej.5 lat expa here, załapałem się do branży w czasie covidu bez studiów, 2 lata temu zacząłem robić inżyniera żeby mimo wszystko mieć ten papierek wyższego wykształcenia w CV, natomiast z racji że robie to zaocznie na byle jakiej uczelni to właściwie poza papierkiem, stratą kasy bo musze płacić i nie wysypianiem się w weekend to nic mi to nie da, plus no mam juz te 5 lat expa wiec nie wchodze jako juniorek. Szczerze mówiąc nie mam najmniejszej ochoty jeszcze potem iść na magistra i najchętniej bym tego nie dotykał nawet kijem, no ale nie ode mnie zależy to jak pracodawcy patrzą na takie rzeczy w CV, mógłbym się na upartego przemęczyć, ale pytanie czy w takiej sytuacji warto i czy to serio robi jakąś różnice przy rekrutacjach, tym bardziej że musiałbym z własnej kieszeni za to płacić. Tak wiem, było wałkowane milion razy i użyj opcji szukaj, w internetach opinie bardzo podzielone na ten temat jesli chodzi o rynek europejski, bo akurat w anglosferze i np na amerykańskim reddicie to pogląd jest raczej taki że Bachelor to standard i wystarczy i wiecej sie nie oplaca bo tam to cholernie drogie, no ale jak sprawa wyglada w Europie i w Polsce? Będę żałował jeśli nie dociągnę magistra?#studia #studbaza #pracait #informatyka

