Hej,czy przyznajecie się swoim dziewczynom/żonom ile zarabiacie, ile macie zaoszczędzonych pieniędzy itd?Sytuacja wygląda tak, że miałem na głowie dwa kredyty gdy poznałem swoją dziewczynę i zarabiałem niewiele. Potem powoli wychodziłem z "kryzysu", ale nie przyznałem się do tego. Aktualnie mam spłacony kredyt hipoteczny i gotówkowy oraz wykupione auto z leasingu. Zarabiam 13 000zł miesięcznie i mam spore oszczędności, ale nie chwalę się tym. Żyję skromnie, nigdy nie obchodziło mnie to, żeby pokazywać status majątkowy na zewnątrz.Rzecz w tym, że powoli rozmawiamy o ślubie i zastanawiam się czy powinienem jej powiedzieć, że jestem dziany.Ona zarabia niewiele, a wydaje dużo, z wypłaty jej nie zostaje nic. Nie chcę łączyć finansów, bo mamy zupełnie inne podejścia. Ja nie potrzebuję luksusów, a wolę mieć spokój że jeśli mnie wyleją z pracy to spokojnie przeżyję z oszczędności, a dziewczyna ceni sobie doświadczenia i czasem pod koniec miesiąca pożycza ode mnie kasę, bo jej nie starcza do wypłaty.Co robić?#zwiazki #slub #pieniadze #finanse

