Opublikowane

Czy ojciec powinien być przy porodzie?

Jakie macie doświadczenia, opinie, obserwacje w temacie obecności ojca przy porodzie?Z tego co się orientuję kiedyś było tak, że rodzącą zabierali na oddział o ojciec siedział na jakimś obskurnym korytarzu i jarał taśmowo szlugi. Wzywany był dopiero do wyciągniętego bombelka.Dzisiaj prawie uniwersalne jest podejście, że ojciec ma towarzyszyć na każdym etapie, łącznie z samym porodem.Sugestia że mogłoby być inaczej spotyka się co najmniej z krzywymi spojrzeniami.Jak zapytasz w necie "czy ojciec powinien być przy porodzie" to zazwyczaj jest tam wysyp odpowiedzi, w których ojcowie z dumą opisują jak towarzyszyli partnerce przy narodzinach kolejnych dzieci, a kobiety opisują z nie mniejszą dumą wsparcie ze strony partnerów. Wiadomo.Ale czy to cała historia? Nie ma sytuacji gdzie ojciec mdleje/wymiotuje/ucieka/nabawia się solidnego PTSD? Rodząca nie czuje wsparcia, bo jest po prostu półprzytomna, albo czuje się źle z tym, że chłop ją ogląda w tej specyficznej sytuacji?Czy obecność ojca naprawdę pomaga, czy to tylko współczesna moda?Żeby ułatwić dzielenie się odpowiedziami zrobiłem ankietę, ale wolne przemyślenia też mile widziane.#dzieci #rodzicielstwo #zwiazki

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy ojciec powinien być przy porodzie?

Odpowiedzi

Bezwględnie tak, nieobecnośc ojca to patologia.
Zależy jak się dogadają
Nie! to przereklamowane i szkodliwe
Nie wiem
012

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-wizjoner-64 pisze:
wszystko zależy jak się dogadają bo z jednej strony to jest dla kobiety trudne fizycznie i psychicznie. czując wsparcie będzie bardziej pewnie się czuła. dlatego są szkoły rodzenia i pary na nie chodzą. owszem jeśli facet wrażliwy to zdarzają się omdlenia albo problemy z tym że to może nie ładnie wyglądać. inna rzecz że dla kobiet wspomnienie porodu może być blokada przed posiadaniem więcej dzieci, albo wymuszanie porodu cesarka.kiedyś fscet nie siedział pod sala i nie jarał szlugów tylko pił z kolegami (xd) a, dziecko mogl zobaczyć jak mu matka z okna, zza szyby na piętrze pokazała. dlatego wyborcza robiła akcje rodzic po ludzku. Bo było tyle do poprawy. Bo kobieta była trybikiem, pewnie najbardziej przeszkadzają ym w medycznej procedurze. teraz są prywatne szpitale gdzie matka może urodzić w wodzie, ma pokój rodzinny i nawet kebaba jej lekarz nie odmówi. A obecność partnera może pomóc, w drobnych rzeczach typu zwilzyc usta i podać piłka do siedzenia, a w dużych typu wzmocnienie relacji i z matką i z dzieckiem napewno pomoże, bo facet będzie czuł się częścią tej sytuacji, i będzie mógł pomoc jak umie najlepiej czyli praktycznie, i dając poczucie bezpieczeństwa.zmuszanie kogoś z kolei do obecności może być późniejszym zabójca życia łóżkowego. ciąża to jest często jeden z wielu kaska w spływie kajakiem górskim jakim jest życie. inna rzecz że na codzień wypieram rzeczy takie jak śmierć czy urodziny, nie mamy wzorców od wcześniejszych pokoleń, zawsze się trafi jakas marudna salowa która świeżo upieczone matce rzcui jakoś tekst w stylu urodziła a teraz się boi umyć dziecko pod kranem czy coś. to takie rzeczy bolą bardzo mlode matki. A tekst o tym że w ciąży jej się polepszyła urodzą a teraz się rozsypie (urodzi) to już w ogóle. to dla takich pytań powinna być w szkole edukacja zdrowotna, żeby móc na spokojnie obgadać z dzieciakami różne pytania, wtedy kiedy nie mają nad sobą żadnego deadlinu w postaci terminu porodu.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
poważna-marzycielka-89 pisze:
@moll z ciekawości - na czym polegała trauma tamtego chłopa? Obrzydzała go własna kobita czy co?
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

d5qkoc7yle9hsx2659zzaho3

Dodane: 31 grudnia 2025 - 12:51:55
Opublikowane

Autor był widziany9 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy