Rosjanie nam nie wybyli elit. II RP szeroko pojęta inteligencja liczyła około miliona. Katyń to 20 tysięcy, z tego większość to policjanci, nauczyciele itd. Ciekawi mnie ilu z was uważa ich za elitę. Ogółem po wojnie(odliczając wszystkie emigracje) zostało 700 tysięcy - propocjonalnie do populacji PRL tyle samo. Ale jeśli Ruscy/Sowieci wybili nam elity w II wojnie światowej, to zrobili najlepszą rzecz dla Polski w historii jej istnienia.Elity szkodzą państwu, a silne elity najbardziej.Celem elity jest po pierwsze bycie jak najbogatszym, po drugie uniemożliwienie innym się bogacenie i dostanie się do elity.Elita to DOSŁOWNIE przeciwieństwo EGALITARYZMU. Elity, które mają decydujący głos uniemożliwiają komukolwiek wybicie się. Szlachectwo było z urodzenia, nie za zasługi. Zwalczali bogacenie się innych. I mówiąc szlachetwo, nie mam na myśli szlachty Rzeczypospolitej Obojga Narodów.Mam na myśli każde ziemiaństwo/burżuazję w każdym społeczeństwie na każdym etapie historii. Nawet w republice na wschodnim wybrzeżu i tak powstało zamknięte Old Money.II RP była syfem, ubóstwem, gnojem i biedą. Tak - miała wybitne postacie elity. Na południu USA najbardziej kulturalną, oczytaną, wykształconą i inteligentną osobą na plantacji zawsze był plantator. Cenzus wyborczy z wymogiem skończenia Harvardu? Tylko oni by głosowali. Jeśli ktoś mówi, że demokracja to ustrój, gdzie dwóch pijaków ma większy wpływ niż profesor ekonomii, to ja mówię - ja już jestem zwolennikiem demokracji, mnie nie trzeba bardziej namawiać. Dwaj pijacy zagłosują lepiej lub gorzej. Profesor ekonomii z Old Money świadomie, wykorzystując cały swój potencjał intelektualny zagłosuje tak, by jemu było lepiej, a mi gorzej.Populista to powinien być komplement, a demokracja bezpośrednia to jedyny ustrój, który pozwala ludziom walczyć przeciwko arystokracji, nieważne czy nazwiemy ich hrabiami, miliarderami, patrycjuszami , ekspertami czy samurajami.#historia #prl #rosja #katyn #ekonomia #gospodarka

