Hej, czy ze mną jest coś nie tak? Otóż mam 25 lat, pracuje w dość ciekawym miejscu, uczę się nowych rzeczy. Od prawie roku posiadam własne mieszkanie no i jestem w związku. Jednak ostatnio na weekend wpadł do mnie kumpel/przyjaciel z czasów liceum, który mieszka w mojej rodzinnej miejscowości na drugim końcu Polski (nie umiem określić mojej relacji z nim ale w sumie mówimy sobie bardzo wiele i jednak określiłbym go przyjacielem). Po tym weekendzie naszła mnie taka myśl, że jednak moje życie jest nudne a sam czuje się bardzo samotny (pomimo związku, ale to związek na odległość gdzie trochę boje się go skończyć), w weekend on nie miał problemu aby podbijać do losowych ludzi w pubie aby pogadać/porobić zdjęcia z dziewczynami a ja sam w życiu nie odważyłbym się cos takiego zrobić. Mam mega duży mętlik w głowie, wczoraj na naszym czacie mówiliśmy o pewności siebie i w sumie doszło do mnie, że jak przychodzi do relacji międzyludzkich to ja czegoś takiego nie mam. Boje się, że tak może zostać na dłużej a swoje najlepsze lata życia spędzę na takim maraźmie. Dzięki i sorry za momentami dość nieskładną pisownie. #uczucia #depresja

