Opublikowane
Całe życie szukam akceptacji i poklepania po plecach od ojca. Nigdy nie byliśmy blisko, zawsze był oziębły i czułem e nigdy nie był ze mnie dumny. A ja bardziej lub mniej świadomie chciałem to zmienić. Skończyłem spoko studia, on stwierdził że zmarnowałem czas bo mogłem już normalnie pracować i zakładac rodzinę (studiowałem dziennie) Zostałem ojcem w wieku 35 lat (dlugo sie staraliśmy), on stwierdził ż epowinienem w tym wieku już mieć przynajmniej trójkę Wreszcie zbudowałem własnymi rękami dom, jak on kiedyś. Nasłuchałem się tylko, że za duzy i za drogi a poza ty głośno bo ulica obok. Żadnej pochwały przez całe życie, żadnych gratulacji, żadnej aprobaty. Nie wiem po co to piszę. Ot tak #zalesie #depresja #rodzina #gownowpis
26

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
tolerancyjny-aktywny-95 pisze:
kafka, najdroższy ojcze.test test, anonim ma awarię chyba.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Wiem o czym piszesz, mam albo raczej miałam podobnie. Kiedy wyjeżdżałam do pracy zagranicę powiedział, że prędzej kaktus mu wyrośnie na dłoni niż dam radę. Dałam radę. Kupiłam jedno mieszkanie, potem nawet drugie. Przeprowadziłam remonty, umeblowałam. Na dodatek wypominał po co coś tam kupuję i że takie drogie. A mieszkałam u siebie, kupowałam za zarobione przez siebie pieniądze. Kilka lat temu zmarł; wiedział, ze umiera bo chorował na raka. Nigdy nic tak od serca nie powiedział, pochwalił... Życie toczy się, niby nie ma to już znaczenia ale czasem w chwili refleksji gdzieś na dnie duszy jest żal. Pozdrawiam.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm0dkrb74006j123cfp3ja0qv

Dodane: 28 sierpnia 2024 - 10:08:56
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy