Całe życie szukam akceptacji i poklepania po plecach od ojca. Nigdy nie byliśmy blisko, zawsze był oziębły i czułem e nigdy nie był ze mnie dumny. A ja bardziej lub mniej świadomie chciałem to zmienić. Skończyłem spoko studia, on stwierdził że zmarnowałem czas bo mogłem już normalnie pracować i zakładac rodzinę (studiowałem dziennie) Zostałem ojcem w wieku 35 lat (dlugo sie staraliśmy), on stwierdził ż epowinienem w tym wieku już mieć przynajmniej trójkę Wreszcie zbudowałem własnymi rękami dom, jak on kiedyś. Nasłuchałem się tylko, że za duzy i za drogi a poza ty głośno bo ulica obok. Żadnej pochwały przez całe życie, żadnych gratulacji, żadnej aprobaty. Nie wiem po co to piszę. Ot tak #zalesie #depresja #rodzina #gownowpis

