Opublikowane
Z tej strony typowy #przegryw 30+ przynajmniej w temacie związków i do tego bliżej 40 niż dalej, ale mniejsza o to. Od zawsze unikałem kontaktu z płcią przeciwną, uznając że najpierw uporam się z #depresja i innymi problemami, no ale jak nie trudno się domyślić ch*&% z tego wyszło i zostałem sam. Mam taką koleżankę w firmie, też 30+, która od dłuższego czasu mam wrażenie próbuje mnie uwieść. Może i by coś z tego było, bo nic jej nie brakuje, poza jedynym faktem - ma bombleka. Dlatego już na starcie postanowiłem się w to nie angażować. Z tego co wiem jej były jak się dowiedział o ciąży to ją olał. Historia pewnie taka sama jak wiele innych, ale to wyjątkowo "wytrwała" sztuka i te wszystkie zaloty trwają już chyba 3 rok. Nie chodzi mi o jakieś spojrzenia itp. ale nie wiem ciągłe wyciąganie gdzieś, mówienie o randkach na nasze spotkanie, propozycje wspólnych wakacji, oglądania seriali, podrzucanie jakiś smakołyków pod drzwi, czy do auta itp. Ja to trzymam na stopie koleżeńskiej, jakoś cały czas, ale tak sobie myślę czy w to nie wejść choć mam obawy. Z jednej strony wiem, że w tym wieku nie wyrwę kogoś bez bagażu doświadczeń, ale zastanawia mnie ta wytrwałość, mimo że na 90% jej propozycji - wspólne wyjazdy itp. jakoś okrężnie i tak odmawiam. Ciekawe, że przez taki kawał czasu nie odpuszcza, przecież mogłaby w sumie wyrwać kogoś innego. Z drugiej strony coś mi intuicja mówi, że ona też skrywa jakiś swoje problemy i zaburzenia. Sam nie wiem co robić. #zwiazek #trudnesprawy #zwiazki
012

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm057row90197iqv1arodw5cl

Dodane: 22 sierpnia 2024 - 13:43:10
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Tylko wiecie, po takim czasie - ponad 3 lata to by chyba odpuściła? Czasem się spotykamy, jakieś kino, jeziorko, jedzenie, ale tak to trzymam na zasadzie koleżeńskiej bo mam tyle różnych problemów na głowie, że jakby to miało się tak skończyć jak tu rysujecie to byłoby ciężko to przetrwać.To nie jest żadna patusiara żeby nie było, myślę dla wielu mężczyzn atrakcyjna, a na pewno nieodpychająca - szczupła, zadbana. Myślę, że przez ten okres by na bank znalazła jakiegoś faceta, więc nie wiem czy taka zakochana czy tak jak piszecie, może brak alternatyw. Majętny nie jestem, spadku i mieszkania też nie mam, więc to odpada.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Zrób jej kolejne od razu, będziesz miał potomstwo, babe i nie swoje ale możesz być dla niego dobrym ojcem, żeby wyszło na ludzi. Będzie ci wdzięczne. I gdzie tu przegryw? Swoje też będziesz wychowywał przy okazji więc przekażesz materiał genetyczny. Cuckold to jak wchodzi w związek z samotna matka i nie robi z nią swoich.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy