Osobna kuchnia. Czasem do męża przychodzą koledzy i siedzą w salonie, a ja chcę iść do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia i co wtedy? Mam im wchodzić do salonu i przeszkadzać? Normalnie z korytarza wchodzę do kuchni. Nie wyobrażam sobie jakichś aneksów.