Wytłumaczcie mi coś w temacie #kredythipoteczny bo nie ogarniam (sytuacja teoretyczna, wszystkie kwoty z dupy).Kupuję nieruchomość której wartość będzie ostatecznie wynosiła 1000000 PLN (700k dla developera + 300k remont i wykończenie). Ja tak to wyceniam a rzeczoznawca się z tym zgadza. Potrzebuję 600k kredytu a mam 300k wkładu własnego. 100k brakuje, ale jako że inwestycji trochę brakuje do zakończenia a koniec remontu może się mocno rozciągnąć w czasie to nie potrzebuję tych pieniędzy natychmiast, ale wiem, że uzbieram jak będą potrzebne. I co teraz? Jak we wniosku będzie 600k kredytu i 1M wartości to bank zażąda 400k wkładu i co ja mam im powiedzieć? Że nie mam? Co się robi w takiej sytuacji? Deklaruję mniejszą wartość? Co jeśli rzeczoznawca z banku się z tym nie zgodzi? Może są jakieś specjalne procedury na to? #banki #kredyt #finanse

