Czuję się jak damski przegryw ale nie przez wygląd.Mnóstwo lat spędziłam na doprowadzaniu swojego zdrowia do porządku. Było bardzo źle. Potem poleciało też zdrowie psychiczne, depresja i nerwica na skutek przeżyć i ciągłego lęku jak będę się czuła jutro. Bez pomocy jakoś dałam radę... Teraz mam 31 lat. Wygląd 8/10, mam normalną pracę, głowa też już jest spokojna i zdrowa ale ostatnio dotarło do mnie, że teraz płace cenę za wygranie tej walki ze zdrowiem. Jestem sama, na rodzinę już za późno a poza tym nie mam mieszkania itp bo dopiero teraz mogę myśleć i planować takie rzeczy.Muszę się pogodzić z tym, że własnej rodziny mieć nigdy nie będę.Czasami mam takie myśli i pytam sama siebie czym na to zasłużyłam ale odpowiedzi nie znalazłam...#zwiazki #rodzina

