Zdjęcia typu selfie z telefonem = duża szansa że laska jest legit i jest spoko.Najlepiej szukać verified z oznaczeniem independent, czyli będzie sama w mieszkaniu. Największy syf to widoczny photoshop, np tyłek wielki jak z porno albo ogromny biust, wtedy to na pewno fejk i laska 10 lat starsza niż w ogłoszeniu. Twarz też łatwo rozpoznać przerobioną, jeśli twarz wydaje się nienatuarlna, to grafik odmłodził typiarkę. Nie chodzić na coś takiego choćby nie wiem jak kusiło. Plus zdjęcia zrobione jak w sesji fotograficznej to też taki yellow flag, im bardziej profesjonalne tym bardziej red flag, im bardziej amatorskie foty tym mniejsza szansa na faila, pomijając ceny. Można trafić fajną za 300, gówno za 700 i petardę za 1000. Uważać z etnicznością, raz byłem u fajnej latynoski i chciałem iść drugi raz do tej samej to mi inna otworzyła i gorsza, a w mieszkaniu ogolnie był turbo syf, poza tym angielski to mają tragiczny mimo że w ogłoszeniu jest fluent więc komunikacja jest zerowa XD Najlepiej mimo wszystko polki i ukrainki, reszta narodowości w Polsce to nie mam pojęcia skąd jest, bierze się niewiadomo skąd i jest większa prawdopodobieństwo lipy. Chodzę często w Warszawce i mogę powiedzieć że poza tym jak sam się nadziałem jak idiota na photoshopa, to wszystkie spotkania są udane. Laski są miłe, w mieszkaniach czysto i jesteście sami w mieszkaniu. Pozostają jeszcze wrażenia wizualne, ja nie przepadam za szkieletami 45kg przy 165 albo 170 a trafiło mi się parę takich lasek, takie szkielety z płaskodupiem, raz przez przypadek wpakowałem się w BBW bo laska miała w opise 70kg przy 170 i myslałem że thick laseczkę sobie puknę bo takie to moje ulubione, a na miejscu to miała z 95kg XD ale ogólnie wszystkie i tak były bardzo miłe. Więc rozjazd ze zdjęciami i opisem się może zdarzyć, ale rzadko, większośc prostytutek jest po prostu chuda, nie wiem dlaczego, może te ukrainki po prostu mało jedzą czy co, nie wiem. Także jak chcesz chudą to ukrainka, jak wolisz klimaty thick to łatwiej polkę taką znaleźć.Ostatnia kwestia to czy za ceną idzie jakość... różnie, tak jak napisałem, na garso można wyhaczyć parę takich co za 300-400zł są super, natomiast jak idziesz na sapera, to mimo wszystko z mojego doświadczenia, o ile uważasz na zdjęcia i np sprawdzisz jeszcze adresy na garso czy przypadkiem nie wchodzisz do miejsca gdzie ogólnie są podmianki i ludzie nie polecają, to często im wyższa cena tym lepsza obsługa. Najdrożej wybuliłem 1000zł za godzinkę ale laska była tak zajebista że że jakbym był miliarderem to bym ją prywatnie sponsorował i miał tylko dla siebie XD Chodzenie na divy to jest trochę randomizer, ale fajny jest ten stresik przy wejściu i cała zabawa, tak czy siak pukniesz więc nic straconego, a jak trafisz na petardę to aż chce się odwiedzać co miesiąc i być stałym klientem :D