Opublikowane
Siema. Czy Wasze #rozowepaski tez wymagają byście robili rzeczy "po ich"?Moja siedzi w domu na macierzyńskim i wczuwa się w kierownika domu. Ja po powrocie z pracy zwykle chcę spędzić czas z dzieckiem albo jak spi, to coś porobię, co żona chce, by ona mogła polezeć.Niestety zawsze konczy się to awanturą. Posprzatałem w łazience? Źle! Ugotowałem makaron? Źle - za twardy (był miękki, smakowałem)Ugotowałem kurczaka - źle. Umyłem dziecko - źle. Nie umyłem z rana szybko podłogi - źle. Z jednej strony uważa, że wszystko robię źle, że robię "na złość" i potrafi zrobić o to awanturę (w jedną stronę, bo nie będę robił patologii przy dziecku). Ja rozumiem, że jej ciężko ale raz, że mamy bardzo łatwe w "obsłudze" dziecko, dwa ze śpimy całe noce - dziecko spi 10h ciągiem a jej dalej mało. Wiecznie zmęczona, niezadowolona. Ona pierwsza chciała dziecko, ja zgodziłem się po roku rozmów i nakreślania "czarnych wizji". Jak jej przemówić do rozsądku po ludzku, że ja nigdy nię będę robił rzeczy jak ona 1 do 1, bo nie jestem nią. I nie chodzi o to, że te rzeczy są obiektywnie zrobione źle, tylko inaczej, w innym czasie, w innej kolejności a istnieje tylko jedyna słuszna wersja. Help! #zwiazki #logikarozowychpaskow

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clwlzfr25001v45za5seeycpa

Dodane: 25 maja 2024 - 12:43:11
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Idź se z nią na terapię dla par jak nie umiecie rozmawiać sami. Mediator powinien wam pomóc. Przedstawiasz jak zwykle wersję jednej strony. Dla wielu kobiet to siedzenie w domu nagle, z małym dzieckiem, w oderwaniu od wspólnoty - bo na wioskach zawsze jakaś wspólnota była, nawet jak dziecko miało 3 miesiące - jest szokiem i totalną izolacją społeczną. Wielu znajomych rezygnuje z kontaktów ze świeżymi rodzicami "bo są zbyt zajęci i na imprezę już nie pójdą", więc zostałeś jej ty i dziecko. Czasy się zmieniły i niestety kobiety w takiej sytuacji często zwyczajnie czują się samotne i przytłoczone, w pobliżu nie ma matki i 5 kuzynek, które rotacyjnie przejmą dziecko. I tak, tobie się może wydawać, że to normalne, że matka się opiekuje dzieckiem 24/7, ale w przeszłości tak na prawdę nigdy tak nie było. Gotowali dziecku maku, żeby je uspić i matka szła w pole z wszystkimi, nie było izolacji, poczucia beznadziei czy przemęczenia z powodu ciągłej interakcji z dzieckiem. Z opisu wynika, że niestety twoja małżonka odczuwa ogromną frustrację + prawdopodobnie cierpi na perfekcjonizm. Obie rzeczy można skutecznie leczyć. Nie pytaj wykopków, bo tu rady będą Ci pisać 13-latkowie (popatrz na najpopularniejsze tagi, tego nie piszą ojcowie, właściciele firm, mężowie, specjaliści, tylko dzieci). Serio wasze problemy idzie dosyć łatwo i skutecznie rozwiązać, ale czasem dobrze jest otrzymać wsparcie z zewnątrz. Niech wam ktoś pomoże - w dzisiejszych czasach niestety jest to za kasę ;( kiedyś to było w ramach więzów krwi, ale jakoś trzeba sobie radzić. Powodzenia i wszystkiego dobrego, wychowaj jak swoje. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@ChickenDriver - trzymaj się brachu !
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy