Opublikowane
Takie pytanie bo nie wiem czy wgl powinienem być w związku.Mam cały czas wrażenie, że jestem wykorzystywany przez swoją różową. Ale nie jakoś finansowo ale na zasadzie "jesteś w sklepie to kup to", "jutro jest obiad u moich rodziców", "moja mama ma imieniny, złóż jej życzenia", "jedziesz do pracy do odbierz mi ciuchy z pralni", "bądź w domu o 14 bo przyjdzie pani z kwiatami", "musimy jechać na wigilie i święta", "obejrzyj ze mną ten film", "wyłącz ten komputer i choć spać" i tak dalej.Policzyłem w maju ile było takich próśb z jej strony i dziś - 24 maja - wpadło równe 50. Czyli po dwie na dzień średnio. Ja natomiast nie miałem żadnej prośby do niej przez cały maj. Wszystko sobie sam załatwię, sam kupie. Nie lubię tego, od razu mam humor popsuty. Ale takie mam charakter bo np. z domu rodzinnego wyprowadziłem się zaraz po 18nastce, chodząc jeszcze do szkoły, robiąc sobie mocno pod górę. Jeszcze z fochem rodziców się mierzyłem więc im pokazałem, że wyszedłem na ludzi bez ich pomocy. A mogłem dostać mieszkanie jak rodzeństwo :) A wyprowadziłem się bo matka goniła do lekcji, nie pasowało jej, że siedzę w nocy przed komputerem, budziła mnie do szkoły jak miałem w planach wagary, goniła mi z domu kolegów jak przyszli na piwo (po 18 roku życia, w ciągu dnia, bez darcia mordy, w moim pokoju). No i jeszcze jakieś bierzmowania. Więc foch i sam sobie poradziłem i nikt mi nie gderał.A teraz właśnie z różową czuje się jakby mi matkowała. Jesteśmy ze sobą prawie 2 lata, a mieszkamy od początku tego roku. Wcześniej miałem laski, ale zerwałem z nimi właśnie przez takie "obowiązki". Ale nie mieszkałem z nimi, bo szybko powiedziałem cześć.Znajomi mówią, że to ja debil jestem, że takie "zwykłe" rzeczy mnie wkurzają. Jeden tylko "kolega" mówi, żebym rzucił różową ale chyba on liczy, że wejdzie na moje miejsce.Co sądzicie? Jak sobie pomóc? Rozmowa z różową nic nie dała. Ona nie widzi problemu i mówi, że ja do niej też mogę mieć takie prośby.#zwiazki #feels

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
@JacksBrokenHeart: No ale zdania są podzielone tu na wykopie. Jeden mnie za debila wyzywał, a inny, że to różowa ma coś nie tak z głową.Wśród znajomych to jednak bardziej mnie cisnęli, że głupi jestem, że się denerwuje takimi rzeczami.A ten kolega cały czas, że to jej wina, że ja to kukold, że robię takie rzeczy dla niej, że kolejny krok to będzie oddawanie wypłaty i tak dalej. Ale trzeba mieć tupet, żeby tak gadać specjalnie, a potem polecieć z wywieszonym jęzorem i próbować coś ugrać xDOna akurat go nie lubiła nigdy. Nie mieli się na żadnych socialach (wiem, że go nie zaakceptowała) więc desperat poleciał pod jej pracę. Ale z tego co mi wiadomo, chyba mu się nie udało xDNiestety, ja jednak mam chyba charakter samotnika. Dlatego też wyprowadziłem się z domu zaraz po 18nastce, mimo, że miałbym w nim jak pączek w maśle.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@JacksBrokenHeart: No i zrobiłem jak radziłeś. Wyprowadziłem się w tamtym tygodniu I jest tak jak myślałem, ten kolega co jako jedyny z grona znajomych gadał, żebym ją rzucił, że musi mieć coś z głową, to jak tylko dowiedział się, że się rozstaliśmy to przyjechał do niej pod pracę xD już mi kolega który z nią pracuje (i w sumie to nas poznał) wysłał jego zdjęcia jak stoi pod jej pracą xD ale chyba go olała bo każdy z nich poszedł w swoją stronę.Zadzwoniłem sobie do niego tak dla zabawy z ciekawości co powie to nie odbierał ode mnie xD
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@JacksBrokenHeart: I tak będzie najlepiej. Do końca maja to zrobię.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq: Nie spełniałem, mówię tak jak Ty piszesz. Tylko potem jest smutek, foch, wypominanie, że ona teraz będzie się tłukła autobusem, a ja mijałem to miejsce po drodze z pracy (co jest prawdą).
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Vadzior: Tak robię czasem ale jest smutno, jest foch, jest wypominanie, że ona musi jechać po coś tam, a ja miałem to po drodze z pracy.Mogę odmawiać pojechania na jakieś imieniny ciotki, ale potem i jej rodzice nawet mnie dopytują czy coś się stało, czemu nie pojechałem z nią, była smutna i tak dalej
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@henk__: No ale widzisz, na wykopie mi odpisują, że to moja wina i ja jestem "dzikus" i że w związku to normalne, że się pomaga drugiej osobie.
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@thorgoth: No kocham ale co mam zrobić jak mnie to wkurza. Pogadanki nic nie dają. Jak odmówię to potem jest smutna albo i foch bo "przecież miałeś po drodze". A w weekendy wole grać sobie w kompa jak mam wolne niż jechać do jakieś ciotki na imieniny. Ja do swoich ciotek nie jeżdżę, nie wiem nawet jak wyglądają.
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Orowerbogatszy: Oczywiście, nie spełniam każdego jej życzenia. A potem jest smutna, sfochowana czasem jak coś jeszcze powiem głupiego. No lipa.
Moderator grap32
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Vuko__Drakkainen: Lubię? Kocham... ale wkurzają mnie wiecznie takie prośby. Mi by było wstyd kogoś prosić. I sam wole wszystko zrobić bo zawsze będzie po mojej myśli. A tak to ja się pomylę, kupie jej co innego niż chciała, poganiam na jakiś spotkaniach rodzinnych. No ogólnie kwas się robi.
Moderator grap32
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clwl4l082004fhrzf69pnk1v8

Dodane: 24 maja 2024 - 22:19:28
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy