Trochę #chwalesie ale głównie #kredythipoteczny i #nieruchomosci. Wczoraj udało się spłacić cały kredyt za mieszkanie. Kwota kredytu to było 420 000, udało się spłacić po 4 latach i 8 miesiącach. Nadplacalismy z żoną prawie od początku, wiado o trzeba było jeszcze wykończyć mieszkanie po zakupie no i jeszcze wpadło kupno auta za 100k więc gdyby nie to to udałoby się pewnie spłacić jeszcze rok wcześniej. Zrobiłem dzisiaj podliczenie wpłat i wyszło, że w sumie spłaciliśmy 456 000 tak więc odsetki wyniosły przez ten czas 36k. Jak się tak zastanowić to chyba całkiem spoko biorąc pod uwagę inflację. Kredyt braliśmy w 2019 na stałym oprocentowaniu 3.5% po namowie doradcy kredytowego który już wtedy mówił, ze stopy są historycznie dość niskie i jest większa szansa, że urosną a nie zmaleją. Co było potem każdy wie ( ͡° ͜ʖ ͡°) spłata kredytu to mega uczucie i życzę tego każdemu mirkowi i mirabelce :) teraz to mnie mogą zwalniać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

