Poza zwykłym fartem czy faktem, że ktoś ma dzianych rodziców czy duże znajomosci to są też inne możliwości:Błąd poznawczy. Czasami po prostu możesz nie widzieć roboty którą ktoś robi.Historia. Może oni też ciężko pracowali, ale wcześniej, a teraz zbierają owoce. Ja np. w trakcie studiów pracowałem na pełnym etacie (praca zdalna ftw) i też dla niektórych którzy skończyli studia głównie imprezując po godzinach, bez tych 5 lat doświadczenia w zawodzie jak ją, to pewnie wygląda dla nich, że „hurr durr lekko mu przyszlo” bycie seniorem szybko po studiach.Z resztą, ważne są efekty, a nie ile siły się w coś włoży. Pracuj mądrze, a nie ciężko. Może oni wkładają 20% wysiłku w 80% najsensowniejszych wyników, a inni marnują 80% swojej energii życiowej na 20% wyników.Może mają inne tolerancje na ryzyko: jak był COVID i stopy procentowe spadły do najniższych w historii to było to widać - część ludzi brała kredyt jak szalona* a inni uważali, że to nieodpowiedzialne i w czasach strasznej pandemii trzeba oszczędzać. No, i czasem ryzyko pójdzie w jedną stronę, czasem w drugą, ważne żeby być gotowym konsekwencje swoich wyborów na klatę.Dlatego mi osobiście bez sensu jest oceniać innych, bo bez jakiegoś głębokiego wejścia w kogoś życie prywatne mogę mieć całkowicie błędny obraz i wyciągnąć złe wnioski.Już lepiej mi się skupić na sobie, bo siebie znam o wiele lepiej i przynajmniej mogę też bezpośrednio coś tu robić.*żeby nie było też brałem stałe oprocentowanie na 10 lat, bo tak sobie sądziłem, że po QE będzie inflacja, a wtedy NAJLEPIEJ mieć kredyt, bo kredyt ci tanieje, a te 1.2% odrobię sobie WIELOKROTNIE na obligacjach. Z drugiej strony brałem na siebie ryzyko, że mogę się mylić i stopy procentowe polecą w wartości negatywne jak w Japonii albo COVID wybije wszystkich i mój dom nie będzie warty nic, bo tyle będzie pustych. Ale podjęcie tego ryzyka, i bycie po dobrej stronie prawdopodobieństwa tym razem, pozwoliło mi kupić wymarzony dom 5 lat wcześniej i też pewnie dla wielu „hurr dur łatwo mu przyszło” podczas gdy wielu miało takie same warunki startowe jak ja albo i lepsze, i jakoś im „łatwo” podjęcie ryzyka nie przyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)