Demografia? Sama mieszkałam do 30 z bardzo toksycznymi rodzicami. Dlatego zawsze mnie śmieszy jak idioci piszą, że warunki mieszkaniowe nie mają znaczenia i kiedyś to w jednej izbie mieszkało kilka pokoleń (dzieci, rodzice, dziadkowie) i było dobrze i dzieci się rodziły. Ciekawe czy jakby mieszkali z moją matką drącą mordę o byle guano to też by tak się mądrzyli. Czemu się nie wyprowadziłam? Nie miałam gdzie i za co, niskie zarobki do tego fobia społeczna (ciężko być zdrowym psychicznie po wychowaniu w toksycznej rodzinie). Potem wiele lat na wynajmie z mężem i dopiero krótko przed 40 kupno mieszkania na kredyt. Dzieci nie ma i nie będzie, bo niestety kredyt, a i mieszkanie małe, bo tylko dwa pokoje, nie ma nawet miejsca na dziecko. Poza tym zaraz 40. I oto czemu w tym kraju nie ma dzieci. Państwo ma w doopie takie kobiety jak ja, z biednych toksycznych rodzin, które nie dostały nic na start.