NIE jestem za obowiązkowym poborem do wojska bo to nie w moim interesie ale gdybym był rządem to teraz są idealne czasy na to.1) Jest takie straszenie wojną, że każda partia może być za, bo ma alibi (jest zagrożenie? jest, to o co chodzi?)2) Polskie chłopy są tak wykastrowane mentalnie, że nikt się nie sprzeciwi. - kobiety na pewno poprą ten obowiązek (bo ich nie dotyczy)- 3/4 chłopów zgodzi się z kobietami bo "kobitki mają zawsze racje hehe", poza tym "trzeba ich bronić bo słabsze" - reszta skończy na narzekaniu w internecie i będzie tworzyć memy jak to się buntuje lub powie "no trudno, co zrobisz.."Już ten temat wałkowałem w swojej pracy (i było też to widać w opinii publicznej) gdy był w tamtym roku (?) temat powrotu obowiązkowej służby:- kobiety były wrogo nastawione do tych co nie chcą służby (wyzywanie od ciot, kryzysu męskosci, itd.)- boomerzy i patrioci byli za, bo trzeba bronić, bo kobiety, bo dzieci, bo jak to tak chłop ma uciekać?- nowe pokolenie chłopów (walczących z nieistniejącym patriarchatem) robi to co kobiety chcą, bo przecież sprzeciw to tokstyczna męśkość#wojna #wojsko #polska #obowiazkowecwiczeniawojskowe #ukraina #rosja #armia #przegryw #blackpill #pieklomezczyzn

