Wiem, że nikt nie ma szklanej kuli a decyzja ostatecznie należy do mnie, ale pomyślałem, że chętnie się zapoznam z przemyśleniami Mirków, które może więcej wiedzą w temacie inwestycji i finansów niż ja.W dużym skrócie, mam dwa mieszkania na kredyt w stolicy, jedno w którym mieszkam i drugie mniejsze, które podnajmuję i w zasadzie "samo się spłaca". Obecnie jego wartość wynosi ok 2x więcej niż w momencie kupna kilkanaście lat temu i zacząłem rozważać sprzedaż. Pieniądze ze sprzedaży wrzuciłbym pewnie w obligacje indeksowane inflacją, może trochę złota, waluty. Moje przemyślenia na ten moment:Sprzedaż plusy: bardziej zdywersyfikowane oszczędności, potencjalna górka i sprzedaż na niej. Obligacje są bardziej płynne niż nieruchomość, zwłaszcza gdy potrzebujesz szybko pieniędzy.Sprzedaż minusy: jako mieszkanie blisko centrum stolicy raczej nie będzie tracić bardzo na wartości, o ile nie dojdzie np do wojny, więc może być dobrym zabezpieczeniem na starość. Nie znam się na inwestycjach więc boję się przepuścić hajs ze sprzedaży, z drugiej strony obligacje są raczej pewne.Co byście zrobili? Obecnie skłaniam się ku sprzedaży, ale jest głosik z tyłu głowy, że z moim brakiem obeznania może powinienem nie ruszać jak teraz wszyscy inwestują w nieruchomości.#nieruchomosci #inwestycje #warszawa #mieszkania

