Mowiac szczerze zycie w Polsce dziala na mnie coraz bardziej demotywujaco. Zarabiam dobrze, ale wiem, ze jako pracownik majacy byc tansza wersja zachodniego pewniego sufitu nie przeskocze chocby skaly sraly. Mieszkam u rodziny w domku, moglbym sie wyprowadzic, ale nieruchomosci sa cholernie drogie, a nawet jesli, to nie wiem czy chce sie w nie pchac. Glowny powod - choc nie wierze w wojne z Rosja, tak ilekroc ogladam jakies kanaly ktore poruszaja tematy - jestem juz przekonamy, ze powrot Zetki jest nieunikniony w takiej lub innej formie i do przestawienia wajchy wystarczy jedna prowokacja rosyjska. Strasznie ciezko mi obecnie planowac przyszlosc, wejscie zetki brzmi dla mnie jak koszmar i na pewno obroci wszelkie moje plany o 180 stopni. Posty na tagu #nieruchomosci jednego z uzytkownikow zaczynaja mnie przekonywac, czy moze nie pierdolic tematu i sprobowac swoich sil w Niemczech mimo ze duzego skoku zarobkowego w swojej branzy nie uswiadcze a na pewno nie bede myslal o zetce. Dodam, ze znam niemiecki.A to co napisalem to raptem wierzcholek gory lodowej. Polska ma wiele innych problemow, ktore mnie do niej zniechecaja do zapuszczenia korzeni w niej. Dotychczas przymykalem na to oko, bo niezle zarabiam, mieszkam u rodziny i oszczedzam, ale wizja sluzby wojskowej i nieruchow w cenie niemieckich wszystko zmienia.#emigracja #obowiazkowecwiczeniawojskowe

