nie sądziłem, że kiedyś w ogóle podejmę taki temat, ale mam problem z podejściem mojej dziewczyny do robota sprzątającego xD chodzi o te co jeżdżą po podłodze i odkurzają jak coś.mówiąc krótko: dla mnie ten robot to jedna z najlepszych rzeczy do pomocy zaraz obok zmywarki ( ͡° ͜ʖ ͡°)punkt widzenia mojej dziewczyny jest jednak inny. można nawet powiedzieć ze nienawidzi tego robota. gdy mówię, ze chce go odpalić to ona narzeka ze woli już sama odkurzyć ręcznym odkurzaczem bo jest szybciej, bo "nie lubi jak jej jeździ", bo denerwuje ją hałas, bo jest "głupia" itd.ale najgorzej jest jak mówi coś w stylu "no... w końcu skończyła ta głupia p*zda"...nie potrafię zrozumieć jak można pałać taką agresja do kawałka metalu i plastiku... rozumiem jeszcze typowy wkurw na rzecz która się psuje/nie chce działać, ale takie cos? dodatkowo często przy takich akcjach dostaje zwarcia mózgu i laska ma jeszcze do mnie wąty że tak dziwnie się na nią patrzę. tyle ze jak ja mam się na nią patrzyć gdy ona traktuje kawałek szmelcu tak jakby sprzedał jej matkę do ISIS? uprzedzając pytania, poruszałem z nią już ten temat, ale moje uwagi, że taki wkurw na zwykłe urządzenie jest trochę dziwny kończyły się zdenerwowaniem z jej strony i argumentami typu "tak mam i już"ktoś tutaj też ma takie podejście jak moja dziewczyna i może wytłumaczyć mi skąd to się bierze? bo za chiny nie mogę tego zrozumieć...#rozowepaski #logikarozowychpaskow #zwiazki

