Opublikowane
Muszę się wyżalić. W tym roku mnie i żonie stuknie 30 lat. Jesteśmy 2 lata po ślubie, dorobiliśmy się mieszkania, do którego wprowadziliśmy się w zeszłym roku. I niestety... Dlaczego niestety? Bo nie tak to wszystko sobie zaplanowaliśmy. Chcieliśmy pokorzystać jeszcze trochę z życia, nacieszyć się mieszkaniem, pojeździć na wakacje jeszcze przez najbliższe 2-3 lata. Niestety pół roku temu przyszedł na świat nasz potomek. Czuję, jakby minęła pewna epoka w moim życiu. Zawsze myślałem, że życie zaczyna się po 30stce. Problem w tym, że czuje się jakbym miał 40... Nieprzespane noce, brak wolnego czasu dla siebie i dla naszej dwojki. Mam wrażenie że pomimo wielu starań i tego że dobrze wychodzi nam podział obowiązków oddaliliśmy się od siebie. Dziadkowie daleko, więc nie ma nawet z kim dziecka zostawić, skończyły się spontaniczne wyjścia na miasto, wspólne wypady na rower czy tenisa. Ze znajomymi też spotykam się rzadko, bo żaden z nich nie ma bombelka. Dodatkowo nie wpływa korzystnie na naszą relację fakt, że żona wpadła w jakiś rodzaj depresji przez nadprogramowe ciążowe kilogramy.No powiem wam, że nie jest lekko. Czy jestem wygodny? Tak. Czy planowałem kiedyś dzieci? Dopuszczałem taka możliwość. Czy spodziewałem się, że będzie tak ciężko? Zdecydowanie nie.Jak to u was było, i kiedy przywykliscie do nowego? Bo na razie jestem załamany. Rozpisalbym się bardziej, ale czas zmienić pampersa...#rodzina #dzieci #zalesie

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clrtgbqf500ow0mjd73bumv4y

Dodane: 25 stycznia 2024 - 17:51:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy