#dzieci #zycieJutro córka ma dzień babci i dziadka w przedszkolu. Smutna chodzi, bo tak: od strony żony dziadkowie nie żyją, jest tylko prababcia ale już nie kontaktuje. Z mojej strony moja mama nie żyje, ojciec siedzi za granicą. Będzie tylko moja babcia czyli prababcia dla córki. A też ma swoje lata więc kto wie czy nie ostatni raz się pojawi. A syn co ma roczek to już w ogóle nie będzie miał dziadków. I tak we dwoje z żoną jakoś musimy sobie radzić bez dziadków. Żona ma rodzeństwo na szczęście to coś pomogą w razie czego a ja jestem jedynakiem więc też lipa. Czasami żałuję że zakładałem rodzinę.

