Nie żebym komuś specjalnie wmawiał, ale osobiście dla mnie zawsze rozkmina była taka, że ja chcę być w power couple, a nie facetem z młodszą która będzie od niego zależna.I nie chodzi tylko o zebrany kapitał pieniężny tutaj, ale i kulturowy, społeczny, wachlarz doświadczeń, stabilność emocjonalną itd.Sęk w tym, że generalnie - abstrahując od szczególnych przypadków - to jak szukać kogoś z podobnym do nas power, to na tym samym levelu wiekowym zazwyczaj się go znajdzie: jako 33-letni CIO dobrze pasuje do mojej 33-letniej dziewczyny która jest CFO: podobne poziomy zarobkowe, dalsze plany rozwoju, doświadczenia życiowe itp. a nie do stażystki która dopiero zaczyna.W dzisiejszych czasach z feminizmem, trójkątami itp. to nawet jak bardzo potrzebujesz młodszej dla jedynego kapitału który na większy (fizyczny) to w związku gdzie otwarcie się rozmawia o swojej seksualności i potrzebach to nie będzie problem. Ba, jak już jako power couple zbierzecie swoje kapitały do kupy to i do rodzenia surogatkę się znajdzie.Ale to oczywiście nie jest dla wszystkich, także róbta co chceta, mi się dobrze żyje w moim party gdzie wszyscy mają podobne levele ( ͡° ͜ʖ ͡°)