Opublikowane
Ostatnio przewinęło się trochę postów odnośnie ucieczki w razie wojny. Podzielę się więc z Wami moimi przemyśleniami. Moja sytuacja finansowa spokojnie pozwoliłaby mi na wyjazd do krajów za oceanem. Więc o ile na mój wyjazd fundusze spokojnie by wystarczyły, to nie wystarczy na to żeby zabrać ze sobą wszystkich moich najbliższych. Niemożliwym dla mnie jest zabrać ze sobą najbliższych 15 osób(w tym niepełnosprawną, i nie licząc do tego dobrych znajomych), a organizacja i przedostanie takiej ilości osób nie jest takie trywialne podczas napiętej sytuacji. Z tego powodu nie rozważam żadnej ucieczki w razie czego. Nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy uciekając stąd i zostawiając ich samych w obliczu zagrożenia. Taki wyjazd byłby w zasadzie wyjazdem w jedną stronę, ze spaleniem mostów za sobą. Jak niby miałbym po wszystkim wrócić i spojrzeć już nie sobie, ale im w oczy? Nie wyobrażam sobie wrócić i ponownie zamieszkać na ziemii za którą oni walczyli podczas gdy ja popijałem drinki.Faktem jest, że nie mam tutaj swojego mieszkania, nie mam też dziewczyny, dzieci czy innych tego typu, ale za to mam ich - kochanych najbliższych i to dla nich zostanę, bo to oni są dla mnie ważni, bez nich mojego życia by i tak nie było. Dlatego jeśli będzie trzeba to tak, przyjmę karabin i będę walczył. Może polegnę, ale przypominam tylko, że każdego z nas to czeka, prędzej czy później. Jasnym jest, że jestem młody i jeszcze chciałbym sporo przeżyć, ale po śmierci jakie to będzie miało dla mnie znaczenie. Ucieczkę mogą rozważać faktycznie osoby, które nie mają tutaj żadnych więzi, albo są w stanie bez skrupułów pozostawić tutaj wszystko co kochają na pastwę losu. Ja tego nie potrafię.
Bagnet na broń Kiedy przyjdą podpalić dom, ten, w którym mieszkasz...
#wojna #przemysleniazdupy
38

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
ja bym uciekał jeśli tylko byłaby okazja. nie z powodu że nienawidzę polski lub kogoś tam (lubię ten kraj mimo tego co panuje na wykopie), ale po prostu nie chcę umierać i przeraża mnie ewentualne kalectwo
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Gdy znów do murów klajstrem świeżym przylepiać zaczną obwieszczenia
( ͡° ͜ʖ ͡°)Ja mam takie myślenie, że kraj w którym się urodziłem to loteria na którą nie mam wpływu, więc nic mu nie wiszę, nie ważne jak bardzo chcieliby mnie z powodu urodzenia przypisać do poddaństwa - tutaj kraj i tak ma fory, bo kontroluje edukację od małego, często ma konszachty religijne, największe media, i może zrobić wszystko systemem prawnym i ekonomicznym żeby żyło mi się tak dobrze, że zostanę przekonany do zostania w tym poddaństwie tak czy siak. No, mają tyle sposób żeby mnie przekonać, że bania mała. Ale Polska mnie przez te 20 lat nie przekonała i dopiero wyjazd do kraju który sam wybrałem i polubienie go na tyle żeby zdobyć tam obywatelstwo uważam za jakieś sensowne, ŚWIADOME przede wszystkim, uzależnienie się od kraju.Chociaż i tak uważam, że jak Sokrates, powinniśmy być obywatelami świata i różnego rodzaju próby biurokratycznego trzymania nas w ryzach wyimaginowanych granic jest ble, więc nawet ten świadomy wybór uzależnienia od sztucznych struktur układanych przez elity uważam za mniejsze zło konieczne z którym muszę się pogodzić, ale niekoniecznie zgadzać.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Co za brednie xDPrawda jest taka, że każdy kraj zamknąłby granicę przed Polakami. Może by wzięli młode duperki bo kobiet zawsze mało, ale ty dostałbyś kopa na front od polskiego i zagranicznego rządu.Po tym co odwaliła Ukraina, nikt nie jest takim frajerem żeby przyjmować kolejnych uchodźców. Już się sypie retoryka przyjmowania wszystkich jak leci i tego błędu nikt nie powtórzy.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clrl5pcto008z0mbj68tu6yb4

Dodane: 19 stycznia 2024 - 22:32:19
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy