Cześć.. dziś trochę o mnie i o tym, jak hazard zniszczył mi życie.. 30 lat, jakieś 300-400 tysięcy w długach na głowie. Od dłuższego czasu zdawałem sobie sprawę z tego, że mam spory problem.W młodości wpadłem w złe towarzystwo, alkohol i narkotyki to była codzienność. Zaczęły się problemy w pieniędzmi, więc jako 18-latek wpakowałem się pierwsze chwilówki, których oczywiście nie spłacałem. Długi rosły, a ja o nich nawet przestałem pamiętać. Wszystko wróciło, gdy zacząłem układać sobie powoli w życiu. Poznałem kobietę z którą jestem szczęśliwy i chciałbym zbudować z nią życie.. tylko co z tego? Długi ciągną się mną jak smród. Chcąc "ratować" siebie wpadłem na kasyna. Od tego się zaczęło. Na początku jakieś małe kwoty - 100-300zł wpłacone, pograne i wygrane czy nie wygrane.. trudno. Czasem było lepiej czasem gorzej. Problem zaczął narastać, bo ja zacząłem pakować do kasyna pieniądze, których potrzebuje - pieniądze na opłaty, na życie czy inne, bez których problemy rosły. Starałem się ukrywać problem, liczyłem że przecież kiedyś wygram i wszystko się ułoży.. Do wczoraj. Co się stało? Wczoraj, po wpłacie 60PLN, wygrałem 9tyś. Fajnie, nie? No tak.. tyko ja zamiast wypłacać grałem dalej.. Udało się zamienić 9 tysięcy, w 15. I co? A jak myślisz? Oczywiście - przegrałem wszystko. Dlaczego? Dlatego że jestem uzależniony od gry, to kasyno jest głównym moim problemem i to ono ciągnie mnie w dół. Dziś koniec tego. O 7 wsiadam w autobus, jadę spotkać się z ukochaną, tylko po to, by wyznać jej całą prawdę. Że ja tak dłużej nie mogę, ukrywałem wszystko przez dluuuugi czas, ale dłużej już po prostu nie chce.Co z tego będzie? Zapewne zostawi mnie, bo nie jedno już nabroiłem. Trudno. Jeżeli tak ma być, to będzie. Ja muszę się zająć sobą, leczeniem i odbudową mojego życia. Co jak co, nie pakujcie się w hazard, to zawsze źle się kończy :( Swoją drogą - tu mam pytanie. Czytałem sporo o upadłości konsumenckiej. Czy jest tu ktoś, kto mógłby pomóc w jakiś sposób przygotować się do tego? Jakie są szanse powodzenia w moim przypadku? Chciałbym po prostu żyć bez długów na plecach i nie dźwigać już tego ciężaru, który dźwigam od 12 lat. Czasami naprawdę mam dość mojego życia i tego wszystkiego wokół. Trzymajcie się tam ludzie i dbajcie o siebie. Życie mamy tylko jedno :( #kasyno #pomoc #upadlosc #dlugi #historia

