Cześć, mam licencjat z ekonomii, jakiś czas pracuje w korpo w finansach w klikaniu tabelek, bez rozumienia tego co robię, bez rozwoju, a zarobki to myślę, że 8k brutto to max co można dostać na stanowisku niemenagerskim + żeby dostać awans to trzeba lizać dupę odpowiednim osobom, a nie liczy się to co umiesz. Czego się uczyć, żeby najszybciej dostać pracę w IT. Uczyłem się trochę Javy, podstawy dobrze ogarnąłem, ale napisać coś bardziej skomplikowanego strasznie mnie męczyło, raczej nie jestem zbyt techniczną osobą, zniechęciłem się dość szybko. Potem uczyłem się testowania, spodobało mi się na pewno bardziej niż kodzenie, łatwiejsze do przyswojenia. Ogarnąłem wydaje mi się, że sporo, na tyle, żeby wysłać CV na luzie i być pewnym siebie na rozmowie technicznej, rozesłałem przez 3 miesiące około 40 CV no i dostałem 2 maile zwrotne, 1 że nie mogli się skontaktować, bo CV wysłało 520 osób i drugi, że ponad 700. No zniechęciło mnie to strasznie do dalszej nauki, bo w tych kilkuset osobach na pewno były osoby z 1 rok expa+ i taka osoba jak ja nie ma szans na przebicie, bo firmy wybiorą zawsze osoby z doświadczeniem. W jakim kierunku się uczyć, żeby wkręcić się w branżę? Programowanie mi nie podeszło, za to testerka spodobała mi się bardziej niż aktualna praca i wszystko co miałem przez 3 lata studiów. Obczajałem jeszcze coś w kierunku analityki danych, bo mógłbym w CV podkolorować doświadczenie z pracy, ale widziałem na LinkedInie, że sytuacja jeszcze gorsza niż w testowaniu. Nie mam pomysłów już na siebie, klikać tabelki w Excelu całe życie to się tak nie da, IT wydaje się jedyną opcją dla chłopa.#pracbaza #pracait #korposwiat #korpo

