Czy są tu jacyś seksuolodzy lub znający się w temacie? Zawsze zastanawiało mnie czemu klasycznie przystojni aktorzy często nie podobają mi się aż tak jak innym, albo czemu niektórzy obiektywnie bardzo przystojni koledzy nie wzbudzają we mnie żadnego zainteresowania po tym jak z nimi właściwie wymienię parę słów- ci konkretni, którzy okazują się z charakteru fatalni dla mnie automatycznie przestają być nawet znośni. Nie jestem już najmłodsza, a dopiero teraz odkryłam, że tak naprawdę największą słabość mam do głosu i charakteru. Oczywiście, że potencjalna osoba nie może być totalnie nieatrakcyjna fizycznie, ale jeśli jest zupełnie przeciętna, a ma wyjątkowy, niski, przyjemny głos i osobowościowo mi pasuje to mogę zatracić się totalnie. Wiem o istnieniu sapioseksualizmu, a czy jest taki odpowiednik do atrakcyjnych głosów lub przyjaznych, troskliwych wrażliwych charakterów? W pracy jakiś czas temu poznałam pewnego Pana, nawet nie wiem ile ma lat, na pewno jest starszy ode mnie z 2x, z wyglądu obiektywnie naprawdę niczym się nie wyróżnia, ale jak zacznie coś mówić, nie potrafię się skupić na treści, jego głos właściwie wywołuje u mnie prawdziwe dreszcze. Nie mówiąc już o tym jak cudownie traktuje innych ludzi, jak czuły, wrażliwy i troskliwy potrafi być, co tylko potęguje jakiś dziwny pociąg którego nie potrafię się pozbyć… #ladnypan #zwiazki #seksualnosc #psychologia

