Okres nastoletni samotny i 24 lata wbiły. Teraz nawet rodziny nie mam. Mam ochotę messengera usunąć, bo tylko mnie przygnębia, że coś przyszło, ale to tylko jakaś grupka. Nikt nie zapyta co u mnie słychać.I jak tu żyć? Nawet jeśli znajdę jakimś cudem swoją grupkę i drugą połówkę to co niby dałoby mi spędzenie młodości w samotności?Tyle chociaż, że mam jakiś plan i ma on jakiś sens. Psycholog mówił, że mam szansę wyjść z przegrywu oraz wyglądam na młodszego niż mam.To nie ma sensu. Nie zasługuje na to #samotnosc

