Równo rok temu pokłóciliśmy się z moimi rodzicami. W efekcie się wyprowadziliśmy i w sumie to na dobre wyszło. Moja Mama przeprosiła za tamtą sytuację. Siedzieliśmy w aucie z żoną i pytałem jej czy według niej jest wszystko ok. Zgodziliśmy się, że sprawa została wyjaśniona. Rok później żona chce zorganizować urodziny. Ja poprosiłem swoich rodziców i zrobiliśmy u nich imprezę niespodziankę tylko dla "młodzieży". Zaznaczyłem moim rodzicom, że żona chce ich zaprosić w innym dniu. Teraz się dowiaduję od żony, że chce zaprosić tylko swoich rodziców. Jest mi tak mega przykro. W międzyczasie dzwoniła do mnie teściowa "że ona by nigdy nie przyszła do moich rodziców na urodziny, że organizuję w nie najlepszym miejscu". Generalnie się domyśliłem, że sprawa sprzed roku była wyjaśniona między żoną. Natomiast teściowa tego nie pojmuje i nastawia żonę przeciwko. Szczerze mam ochotę nie być na tych dodatkowych "rodzinnych" urodzinach.Co byście zrobili w tej sytuacji?#zalesie #zwiazki #tesciowa

