Jeśli ktoś z was jest idealistą to radzę wam z własnego doświadczenia zmienić to jak najszybciej. Dwa lata temu skończyłem licbazę z najlepszymi wynikami w szkole i osiągnięciami na olimpiadzie ogólnopolskiej. Złożyłem papiery do Gdańska na lekarski i farmację oraz do Warszawy na lek, farmację i ratownictwo medyczne. Dostałem się wszędzie, więc farmację odrzuciłem natychmiast, bo nie kręci mnie bycie sprzedawcą w przyszłości. Musiałem wybrać między lekarskim a ratownictwem. Ostatecznie poszedłem na ratownictwo, bo chciałem brać udział w wyjazdach, ratować życie w trudnych sytuacjach a nie wypisywać recepty w przychodni. Studia idą mi bardzo dobrze, wszystko zaliczam, działam w kole naukowym. Problem jest tylko z dziewczynami. One akurat wolą się zadawać ze studentami z lekarskiego i mają gdzieś, że tamci mają z każdego kolokwium tróję, maks czwórkę albo że na maturze mieli 10% mniej ode mnie. Czuję się upokorzony, gdy dziewczyna z roku, która mi się podoba daje mi kosza i idzie na randkę z jakimś pajacem z leku. Nawet się zastanawiam, czy od następnego roku nie wziąć sobie lekarskiego jako drugi kierunek. Parę osób, którzy poprawiali maturę tak zrobiło. W sumie to nie tylko studentki gorzej mnie traktują. Odnoszę też wrażenie, że koledzy z lekarskiego są chętniej wybierani jako korepetytorzy. Ja mam ogłoszenie od tych dwóch lat, że pomagam z biologią i chemią. Tylko parę razy jakiś Oskarek z biochemu do mnie zadzwonił, ale po paru korkach zrezygnował. Nigdy żadna dziewczyna nie dzwoniła do mnie z ogłoszenia a koledzy z lekarskiego mają głównie uczennice, więc to nie może być przypadek #studia #lekarski #ratownictwo #medycyna

